Real Madryt podchodzi do dzisiejszego meczu z Manresą z dużym spokojem. Niezależnie od wyniku, Królewscy utrzymają się na pierwszym miejscu w tabeli. Do tego Chus Mateo mógł sobie pozwolić na rotacje w piątkowym spotkaniu z Crveną zvezdą. Deck, Campazzo czy Poirier w ogóle nie pojawili się na parkiecie, więc można się spodziewać, że zagrają dzisiaj. W lidze madrytczycy ciągle potrzebują zwycięstw, żeby zapewnić sobie pierwsze miejsce i przewagę własnego parkietu w play-offach, bo sam awans mają już w garści.
Manresa skupia się w tym sezonie jedynie na rywalizacji w lidze. To oznacza, że zawodnicy mają w nogach o wiele meczów rozegranych mniej niż Real Madryt. Celem Katalończyków jest awans do play-offów. Przed startem 27. kolejki zajmowali ósme miejsce, więc ostatnie gwarantujące udział w ćwierćfinałach. Jednak tuż za plecami mają takie zespoły jak Joventut czy Baskonia, czyli drużyny, dla których miejsce poza czołową ósemką byłyby dużym rozczarowaniem.
W pierwszym meczu Królewscy pokonali Manresę, ale nie było to łatwe spotkanie. Teraz Katalończycy przylatują do Madrytu po czterech wyjazdowych zwycięstwach z rzędu. Zawodnicy Chusa Mateo są oczywiście zdecydowanymi faworytami, jednak nie mogą sobie pozwolić na zlekceważenie rywali. Poza tym większość z graczy ma w nogach rywalizację z Crveną zvezdą w piątek. Na pewno nie wystarczy gra na pół gwizdka, bo starcie z Serbami pokazało, że wrzucając niższy bieg, później trzeba odrabiać straty.
Wynik pierwszego meczu: Manresa – Real Madryt 88:94
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie i na Canal+ Sport.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się