Jude Bellingham otrzymał oczywiście powołanie do reprezentacji Anglii na mecze z Brazylią i Belgią, które odbędą się odpowiednio 23 i 26 marca. Jednak selekcjoner Anglików, Gareth Southgate, już na starcie przyznał, że będzie miał twardy orzech do zgryzienia w kontekście znalezienia nowej pozycji dla pomocnika Realu Madryt, który w ostatnich miesiącach zaczął występować dużo bliżej pola karnego rywala.
– Jeśli chodzi o Jude'a, to jasnym jest, że w Realu Madryt gra na pozycji fałszywej dziewiątki. Dlatego też będziemy musieli poszukać odpowiedniej równowagi pomiędzy tym, gdzie gra dobrze, a nieco innym rozwiązaniem – stwierdził brytyjski selekcjoner.
Powrót do przeszłości
Bellingham zdążył już przyzwyczaić angielskich kibiców do tego, że w reprezentacji gra na nieco bardziej cofniętej pozycji niż w Realu Madryt. Fakty są jednak takie, że nikt w kadrze nie chciałby nie wykorzystać walorów strzeleckich, jakimi 20-latek regularnie imponuje w stolicy Hiszpanii.
Na niekorzyść ewentualnej nowej pozycji Bellinghama działa fakt, że do kadry nie załapał się jeden z ulubionych pivotów Southgate'a, Kalvin Phillips, który prezentuje bardzo niestabilną formę w West Hamie. Tym samym wobec obecności występujących na pozycji mediapunty Jamesa Maddisona i Cole'a Palmera najprawdopodobniej Jude w dwóch najbliższych towarzyskich meczach na Wembley zagra na nieco bardziej cofniętej pozycji.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.