Początek spotkania na Estadio Jesús Navas nie należał do najbardziej porywających. Królewskie potrafiły utrzymać się przy piłce, jednak nie umiały znaleźć drogi do bramki Sevilli. W 30. minucie gospodynie mogły wyjść na prowadzenie, jednak sytuację sam na sam z Cristiną Martín-Prieto świetnie wybroniła Misa. Pięć minut później dobrą okazję do zdobycia bramki miała Signe Bruun, jednak strzał głową napastniczki Las Blancas minął światło bramki. Do przerwy nie oglądaliśmy zbyt dobrego widowiska i, co za tym idzie, bramek.
Po wznowieniu gry w drugiej połowie piłkarki Realu Madryt wzięły się do roboty. W 48. minucie na lewej flance Athenea del Castillo bardzo ładnie zagrała na klepkę z Olgą Carmoną, która po wejściu w pole karne precyzyjnym strzałem przy słupku dała Królewskim prowadzenie. Chwilę później podwoić prowadzenie Las Blancas mogła Linda, ale strzał Kolumbijki odbił się od jednej z defensorek Sevilli, a dobitkę Athenei wybroniła Sullastres. Kolejne szanse na gola miały Ivana, Bruun i Toletti. W końcówce Sevilla szukała wyrównania, ale drużyna Alberto Torila potrafiła dowieźć korzystny wynik do ostatniego gwizdka.
Tym samym piłkarki Realu Madryt udanie zrewanżowały się Andaluzyjkom za porażkę w Valdebebas z grudnia i w dobrym stylu wracają do ligowej rywalizacji po przerwie na reprezentacje.
Sevilla FC – Real Madryt 0:1 (0:1)
0:1 Olga Carmona 48'
Sevilla FC: Sullastres, Diana G. (Teresa Mérida, 82’), Eva Llamas, P. González (Aparicio, 68’), A. Sampedro (Ana Franco, 82’), I. Gabarro, Payne (Gemma Gili, 68’), Lucía, Débora, Cahynová (María Pérez, 82’) i Martín-Prieto.
Real Madryt: Teresa, Rocío, Ivana, Toletti, Olga, Bruun (Feller, 81’), Oihane, Møller (Raso, 62’), Linda C. (M. Oroz, 81’) i Athenea.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się