– Jestem bardzo dumny, byliśmy bardzo blisko. Rozegraliśmy wielki mecz. To, co mówiliśmy przed meczem, nie było pustymi słowami. Zabrakło nam naprawdę niewiele. Gratulacje dla Realu Madryt. Plan na oba spotkania nam wyszedł. Bardzo dobrze broniliśmy poza jedynie dwoma akcjami, które zakończyły się bramkami. Nie sądzę, aby Real Madryt w innych meczach tak często musiał się decydować na długie piłki do przodu.
– Jedenastka Realu Madryt? Byliśmy nieco zaskoczeni ich środkiem pola, w którym wystawili tylu zawodników. Ale dla nas to nic nie zmieniało.
– Straciliśmy szanse na wyjazd na Klubowe Mistrzostwa Świata? Nie pamiętałem o tym. My zawsze chcemy rywalizować. To rozczarowanie, ale tematem na dziś na pewno nie były Klubowe Mistrzostwa Świata. Sezon wciąż trwa, nie ma sensu rozmawiać teraz o 2025 roku.
– Czy wierzyłem w awans? Z całym szacunkiem do Realu Madryt, ale tak, myślałem, że możemy awansować. Zagraliśmy na bardzo wysokim poziomie. Możliwe, że czasami brakowało nam doświadczenia lub większego spokoju. I trochę szczęścia. Moi zawodnicy są bardzo dobrzy. Potrafimy się postawić. To miejsce było ważne, aby odpowiednio zmierzyć jakość tego zespołu. Wyjeżdżamy stąd z jeszcze większą wiarą w to, co robimy. Musimy to utrzymać.
– Uścisk z Bellinghamem? Koszulka jest dla mojej córki, która jest wielką fanką Jude'a.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się