REKLAMA
REKLAMA

Real odwoła się od czerwonej kartki Bellinghama?

Hiszpańskie media podają, że Królewscy zamierzają się odwołać, ponieważ twierdzą, że słowa wypowiedziane przez Anglika nie są na tyle mocne, by ten obejrzał czerwoną kartkę.
REKLAMA
REKLAMA
Real odwoła się od czerwonej kartki Bellinghama?
Czy Gil Manzano pogubił się w końcówce meczu na Mestalli? (fot. Getty Images)

W serii niezrozumiałych i urągających godności sędziego decyzji Gila Manzano w końcówce wczorajszego meczu pomiędzy Valencią a Realem Madryt na Estadio Mestalla na szczególne wyróżnienie zasługuje pokazanie czerwonej kartki po zakończeniu meczu Jude'owi Bellinghamowi. Dla Anglika była to pierwsza czerwona kartka w roli piłkarza Realu Madryt, a zarazem druga w całej karierze.

W pomeczowym sprawozdaniu Gil Manzano zapisał, że „W 999. minucie piłkarz numer 5 Bellingham, Jude Victor William został wykluczony z następującego powodu: po zakończeniu meczu i przebywając ciągle na boisku, skierował się do mnie biegiem z agresywnym nastawieniem i krzykiem, powtarzając kilka razy «It's a fu**ing goal»”. Karę za takie zachowanie opisuje artykuł 127. Regulaminu Dyscyplinarnego Hiszpańskiej Federacji, w którym czytamy: "Protestowanie przed sędzią głównym, asystentami lub czwartym sędzią, o ile nie stanowi poważniejszego wykroczenia, jest karane karą dyskwalifikacji od dwóch do trzech meczów lub na okres jednego miesiąca". Oznaczałoby to, że Bellingham na pewno nie zagrałby w dwóch najbliższych spotkaniach Los Blancos z Celtą i Osasuną. 

REKLAMA
REKLAMA

W obozie Realu Madryt uważają, że zachowanie angielskiego pomocnika nie było wystarczająco agresywne, a wypowiedziane przez niego słowa w żaden sposób nie atakowały sędziego i nie były obelżywe. Tym samym Bellingham nie spełnił przesłanek zapisanych w Przepisach Gry (Artykuł 1., pkt 3., Przewinienia karane wykluczeniem z gry), by zostać wyrzuconym z boiska.

Orzeczenia dyscyplinarne publikowane są przez Hiszpańską Federację w środy i to właśnie wtedy poznamy karę nałożoną na Bellinghama. Wtedy też Real Madryt powinien złożyć ewentualne odwołanie. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

REKLAMA