Podczas zebrań w Valdebebas coraz częściej można usłyszeć, że sytuacja Ardy zmierza w kierunku wypożyczenia. Nawet sam Ancelotti między wierszami zasugerował sensowność takiego posunięcia podczas konferencji prasowej przed meczem z Valencią. – Myślę, że młody piłkarz jak on, potrzebuje grać, by się rozwijać. To ściera się z wymaganiami stawianymi przez zespół i klub. Trzeba zachować cierpliwość. Oczywiście doskonale rozumiem, że w ramach jego rozwoju bardzo ważne są minuty. To jednak czasami nie współgra z wymaganiami drużyny i nieraz także meczów – powiedział Włoch.
Wspomniana potrzeba gry ukrywa w sobie jedno z głównych zmartwień dyrekcji sportowej. Güler okupuje jedną z najbardziej skomplikowanych pozycji w Realu Madryt, gdzie panuje olbrzymia konkurencja, a podział minut jest wyjątkowo trudny i kosztowny. Piłkarze tacy, jak Bellingham, Rodrygo, Vinícius czy Valverde rzadko wypadają z jedenastki, a kiedy już tak się dzieje, w kolejce czekają choćby Brahim i Joselu, którzy wykorzystują swoje szanse dzięki bramkom i dobrym występom.
Wszystkie te czynniki bardzo redukują szanse Gülera. Turek błyszczy podczas ćwiczeń na zawężonym boisku podczas treningów, ale cały czas musi jeszcze nabrać siły fizycznej i rytmu niezbędnego do gry w Realu Madryt. W tym zespole nie dostaje się minut w prezencie. Dlatego też nadszedł czas, by przeanalizować scenariusze pod kątem przyszłości zawodnika. Priorytetem powinno być znalezienie klubu, w którym Arda faktycznie mógłby pełnić główną rolę.
Możliwość wypożyczenia rozpatruje się pod dwoma względami. Po pierwsze Turek nie powinien postrzegać takiego rozwiązania jako kroku wstecz, ponieważ w przeszłości tego typu ruchy wyszły na dobre Brahimowi czy Valverde. Po drugie jednak piłkarzowi trzeba wybrać odpowiednie miejsce do rozwoju i środowisko, ponieważ w przeszłości przytrafiały się także chybione ruchy, jak oddanie Reiniera do Borussii czy Kubo do Villarrealu. Kluczowym aspektem jest to, by trener faktycznie chciał mocno postawić na gracza, a nie został postawiony przed faktem.
Jakkolwiek patrzeć, nic jeszcze nie zostało postanowione. Güler ma stanowić o przyszłości Realu, a klub w żaden sposób nie wykazuje pośpiechu. Jeśli Turek pozostanie w Valdebebas, jego praca skupiać się będzie głównie na nabraniu większej muskulatury. Jeśli natomiast odejdzie, klub będzie bacznie przyglądał się jego postępom i procesowi dojrzewania z dala od Bernabéu.
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się