W ostatnich miesiącach coraz częściej wraca temat Luki Modricia, którego niezadowolenie rośnie z każdym kolejnym tygodniem. Chorwat nie widzi światełka w tunelu i musi przyzwyczaić się do zupełnie innej, nowej rzeczywistości. Z niekwestionowanego piłkarza pierwszego składu stał się drugoplanową postacią. Jego miejsce zajęli młodsi, co jest naturalną rzeczą w futbolu, ale sam pomocnik uważa, że jest jeszcze w stanie grać na odpowiednim poziomie i nie zasługuje na to, czego obecnie doświadcza.
„Chcę zostać w Realu Madryt i zobaczymy. Muszę porozmawiać z klubem, zobaczyć, co myśli klub, tyle. Chcę jednak zostać po tym, jak na to zasłużę, a nie po tym, jak ktoś coś mi podaruje”, stwierdził pomocnik w lutym 2023 roku przed meczem Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Trzeba jednak brać pod uwagę, że w tamtym czasie jego sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Rok temu na tym etapie sezonu miał na koncie już 1838 rozegranych minut, podczas gdy w bieżących rozgrywkach spędził na murawie łącznie 1374 minut, a więc gra o 26% mniej.
Statystyki są potwierdzeniem, że rola Lukity zmieniła się o 180 stopni. Jeśli skupimy się na kadrze 20 piłkarzy i wykluczymy Thibaut Courtois, Édera Militão i Davida Alaba, którzy doznali kontuzji więzadeł, 38-latek jest dopiero 16. graczem Realu Madryt w kwestii liczby rozegranych minut. Bardzo prawdopodobne, że w najbliższym czasie zostanie prześcignięty również przez Brahima, który rozegrał 1184 minuty.
Luka wystąpił łącznie w 27 spotkaniach, a więc gdy już gra, spędza na murawie średnio 50 minut. W 35 dotychczasowych meczów Królewskich tylko 15 razy znalazł się w wyjściowej jedenastce. Co więcej, w całym poprzednim sezonie tylko dwa mecze przesiedział w całości na ławce rezerwowych. W tej kampanii liczba ta wynosi już sześć, a ostatnie trzy przypadki to niedawne potyczki z Las Palmas, Almeríą czy wtorkowe starcie z Lipskiem.
Carlo Ancelotti coraz rzadziej znajduje miejsca dla chorwackiego pomocnika i w spotkaniach z największymi rywalami woli posłać do boju pozostałych. W ostatnich dwóch ligowych kolejkach Real mierzył się z Atlético w derbach Madrytu oraz z Gironą o pierwsze miejsce w tabeli. W starciu z Atleti Modrić rozegrał 15 minut, a przeciwko Gironie – 21. Przeciwko Lipskowi nie wyszedł nawet na rozgrzewkę.
„Luka to legenda futbolu i Realu Madryt. Decyzję dotyczącą kolejnego sezonu musi podjąć on”, stwierdził Carletto początkiem lutego. Każdy scenariusz jest na ten moment możliwy, choć jeśli w tym sezonie 38-latek gra mało, to śmiało można przypuszczać, że w kolejnym potencjalnie będzie grał jeszcze mniej. Przyszłość Luki Modricia w Realu Madryt wydaje się coraz bardziej skomplikowana i wydaje się, że Luka Modrić jest bliżej odejścia niż pozostania na Santiago Bernabéu.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się