José Mourinho, który kilka tygodni temu został zwolniony po dwóch i pół roku pracy w Romie, udzielił wywiadu włoskiemu twórcy internetowemu Ohmowi. Obaj panowie spotkali się przy nagrywaniu kilku reklam marki „Topps” kręconych w ostatnich miesiącach z okazji zbliżającego się EURO 2024.
– Wspomnienia? Jest ich wiele. Wiele dobrych i wiele złych. Ale jeśli mam wybrać jedno, to powiem, że to z wygrania Ligi Konferencji. Nie jest to najważniejsze trofeum, jakie zdobyłem, ale jest szczególne ze względu na wymiar radości, jaki mi dało. I nie tylko dlatego, że jest najświeższe, ale także dlatego, że wygrane z Romą. Było wiele dobrych rzeczy w mojej karierze, wiele fantastycznych meczów do zapamiętania i nie da się wybrać jednego czy dwóch. Jest też wiele złych wspomnień, dwa półfinały Ligi Mistrzów przegrane w rzutach karnych, finał Ligi Europy przegrany w rzutach karnych, bo sędzia zdecydował, że nie mogłem wygrać tego pucharu. Jest też wiele złych wspomnień…
– Zawodnik, którego chciałem trenować? Na przykład Messi nigdy nie potrzebował trenera. Ktoś może powiedzieć, że był szkoleniowcem Messiego. Wydaje mi się to absurdalne, bo on wie wszystko i urodził się ze wszystkim. Może potrafił nauczyć się paru rzeczy. Dla mnie to byłby po prostu zaszczyt, że miałbym go w drużynie. Jest wielu piłkarzy, których chciałem trenować. Kontynuując temat Romy, chciałem mieć De Rossiego w Interze i Realu Madryt, ale to nie było możliwe. Również chciałem Tottiego w Interze, pomimo jego wieku, ale to też się nie stało. Zawsze masz takich graczy, których chciałbyś poprowadzić w swojej karierze.
José Mourinho był trenerem Realu Madryt w latach 2010-2013. W trakcie trzech sezonów na ławce Królewskich wygrał mistrzostwo, puchar i superpuchar Hiszpanii. Wspominając o odpadnięciach w półfinałach Ligi Mistrzów, miał na myśli też to po serii jedenastek z Bayernem w 2012 roku na Santiago Bernabéu.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się