REKLAMA
REKLAMA

Lewandowski: Powiedziałem Viniciusowi coś innego niż wyczytano

Styczniowy Klasyk w Superpucharze Hiszpanii przyniósł wiele ciekawych kulisów. Rzut karny po faulu Ronalda Araújo na Viniciusie przyniósł wymianę zdań między Brazylijczykiem a Robertem Lewandowskim, która stała się viralem. Teraz Polak przedstawił swoją wersję tego zdarzenia.
REKLAMA
REKLAMA
Lewandowski: Powiedziałem Viniciusowi coś innego niż wyczytano
Vinícius Júnior i Robert Lewandowski w walce o piłkę w jednym z Klasyków. (fot. Getty Images)

Po podwójnym faulu Ronalda Araújo na Viniciusie to sam Brazylijczyk podszedł do rzutu karnego. Po decyzji piłkarze Barcelony rzucili się na sędziego, który w końcu odprowadził bramkarza Blaugrany do linii bramkowej. Wtedy zamieszanie wygasło, bo sędzia kazał im odejść. Ostatni od bramki odchodził Lewandowski i wtedy doszło do jego próby wytrącenia Viniego z równowagi. Jak przekazał Movistar+, wymiana była następująca:

Lewandowski: Ty będziesz strzelać karnego?
Vinícius: Że jak?
Lewandowski: Że ty strzelasz?
Vinícius: Co?
Lewandowski: Że ty?
Vinícius: Tak.
Lewandowski: To strzelaj.

Teraz w drugiej części wywiadu dla Foot Trucka prowadzonego przez Łukasza Wiśniowskiego i Kubę Polkowskiego napastnik został wprost zapytany o tę sytuację:

REKLAMA
REKLAMA

– Sytuacja z Viniciusem? Zanim to skomentuję, to wiedziałem, że w Hiszpanii dużo się komentuje i dużo się mówi o tym, co się dzieje. Przy wielu historiach, które powstają, zastanawiasz się: wow, to już jest top topów, jeśli chodzi o manipulację. Bo to często są teksty, przy których mówisz, że są wyssane z palca. One nie są nawet trochę przekręcone, one są totalnie wymyślone. Jednak potem się zastanawiasz, że masz tyle gazet i tylu dziennikarzy, którzy piszą o tym klubie czy lidze... Jeśli dziennikarz nie ma o czym napisać, to często te historie są wymyślane. Jeśli masz teraz w głowie 3-4 historie, to ja od razu ci odpowiem: bzdura, bzdura, bzdura, totalna bzdura.

– Tak samo było z Viniciusem. Jak ktoś powiedział mi na drugi dzień: „O, co mu tam powiedziałeś? Powiedziałeś mu to?”. Mówię: „[grymas] Nie, ja mu coś innego powiedziałem, ale skąd to wziąłeś?”. „No bo już tam wyczytali z tego, co powiedziałeś”. „Nie, powiedziałem mu coś kompletnie...”. Może nie kompletnie, ale zupełnie inaczej niż to, co przedstawiały media. Z drugiej strony, co mam zrobić? Nic. Muszę to zaakceptować.

– Co powiedziałem? A co było powiedziane, że powiedziałem? [prowadzący tłumaczą] Nie, to ja powiedziałem, czy będzie strzelał tak jak zawsze. Powiedziałem: „Będziesz strzelać w tym samym kierunku co zawsze? Ale w którym? No w ten co zawsze”. To było na takiej zasadzie. Ok, może to jest podobne, ale to zmienia kontekst. To jest jeszcze mała rzecz, ale oni niby to wyczytali [uśmiech]. Są jednak historie, które są kompletnie...

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (42)

REKLAMA