Przypomnijmy, że Míchel obejrzał czerwoną kartkę w 88. minucie za „wielokrotnie wychodzenie poza strefę techniczną w celu protestowania i wykonywanie ostentacyjnych gestów”. Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Girony stwierdził, że to „zbyt surowa” i niesprawiedliwa kara, ponieważ domagał się jedynie odgwizdania faulu na Sávio Moreirze. „Powiedziałem to z uniesionymi rękami i można to ukarać żółtą kartką, ale nie wyzywałem i nie okazywałem braku szacunku nikomu, ani nie wbiegłem na boisko”, dodał trener.
Z kolegi Blind obejrzał swoją piątą żółtą kartkę w tym sezonie już po końcowym gwizdku za, zdaniem Gila Manzano, „wielokrotne komentowanie decyzji technicznych”. W szatni Girony twierdzą, że Holender zapytał jedynie sędziego, dlaczego doliczył tylko dwie minuty. Míchel wyznał na konferencji, że kartka dla jego zawodnika była „przesadzona”.
Klub przedstawi odwołanie od sprawozdania do Komitetu Rozgrywek. Jeśli zostanie ono odrzucone i kary zostaną utrzymane, to Girona złoży kolejne odwołanie do Komitetu Apelacyjnego. Warto dodać, że Katalończycy nie będą się odwoływać od napomnienia Yangela Herrery, który również ujrzał piątą żółtą kartkę i wypada z meczu z Realem.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się