Na plecach nie ma numeru 9, ale dla Carlo Ancelottiego jest dziewiątką z prawdziwego zdarzenia. Joselu udowadnia, że jak najbardziej sprawdza się w roli rezerwowego napastnika Realu Madryt, a jego liczby jasno wskazują na to, że ruch w postaci wypożyczenia go z Espanyolu był właściwą decyzją. W czwartkowym meczu z Getafe ustrzelił dublet i w tym momencie ma już na koncie w sumie 12 bramek.
Hiszpański zawodnik jest w tym sezonie drugim najlepszym strzelcem w szeregach Królewskich – przed sobą ma tylko Jude'a Bellinghama (18 bramek), ma tyle trafień co Rodrygo (po 12) i wyprzedza Viníciusa (11 bramek). Ta czwórka jako jedyna spośród wszystkich zawodników Los Blancos przekroczyła granicę 10 bramek, a sam Joselu mimo roli teoretycznie rezerwowego ma jak najbardziej szanse na to, aby na zakończenie sezonu być pichichi Realu Madryt.
W meczu z Getafe Hiszpan wyszedł w pierwszym składzie i szybko odpowiedział na zaufanie Ancelottiego – w 14. minucie spotkania wykorzystał dośrodkowanie Lucasa Vázqueza, aby strzałem głową wyprowadzić Królewskich na prowadzenie. Później na początku drugiej połowy podwyższył wynik na 2:0 – otrzymał podanie od Viníciusa, zmylił obrońcę rywala i strzałem lewą nogą posłał piłkę obok bramkarza.
Wyrównana dwunastka Asensio
Real Madryt zamykał letnie okienko transferowe z niepokojem związanym z odejściem Karima Benzemy i tym samym stratą głównego goleadora zespołu. Wypożyczenie Joselu było próbą odpowiedzi na więcej niż jedno odejście w ofensywie – oprócz Francuza klub opuścili również Marco Asensio, Eden Hazard i Mariano. Na ten moment liczby się spinają, gdyż Joselu wyrównał już ubiegłoroczny wynik Asensio, który sezon 2022/23 zakończył właśnie z 12 bramkami na koncie. Ponadto wraz z Bellinghamem zdobyli w sumie 30 bramek, a to w jakimś stopniu rekompensuje również brak Benzemy.
Komentarze (23)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się