W pogoni za remontadą w starciu z ostatnią drużyną w tabeli Carletto oprócz trzech zmian dokonanych w przerwie posłał na boisko także Ceballosa w 70. minucie i Camavingę w 82. Dyskusję wzbudziła jednak reakcja Ardy Gülera, który zdał sobie sprawę, że nie zadebiutuje jeszcze w lidze. Pomocnik rozgrzewał się praktycznie przez całą drugą połowę, by na koniec wrócić na ławkę, uprzednio rzucając plastronem o ziemię.
Starcie z autsajderem w oczach Turka było dobrą okazją na zbieranie minut. Przebieg spotkania wpłynął jednak na plany trenera. Ancelotti liczy na Ardę, ale chce go wprowadzać do zespołu krok po kroku. – Zagrał 60. minut na dobrym poziomie. Oczywiście jeszcze nie jest w pełni formy fizycznej. Pokazał mimo to zauważalną jakość. Powiedziałem już, że trzeba mieć wobec niego cierpliwość – mówił Włoch po debiucie Gülera w Pucharze Króla.
18-latek zanotował 59. obiecujących minut przeciwko Arandinie. Jego postawa potwierdziła, że cały ten otaczający go zgiełk miał swoje logiczne podstawy. Kolejną szansę zawodnik otrzymał w półfinale Pucharu Hiszpanii. Na murawie pojawił się w 112. minucie i z bliska mógł obserwować zwieńczenie remontady. Następnie Arda zniknął z radaru. W trzech kolejnych potyczkach nie otrzymał ani minuty. Morale Gülera znów spadło.
Młody pomocnik ma za sobą problemy zdrowotne, ale jego nogi potrzebują kilometrów, by odzyskać pełnię formy fizycznej. Niebywały arsenał w środku pola jest dla Ardy największym wrogiem. Do tego dochodzi też stopień skomplikowania kolejnych potyczek, które zespół powinien w teorii wygrywać w znacznie mniej nerwowy sposób. Z Las Palmas Ancelotti chciał nagrodzić Turka i dać mu okazję debiutu w La Lidze. Na boisku pojawił się w 81. minucie i mógł nawet zdobyć premierową bramkę. Złe przyjęcie piłki zaprzepaściło jednak szansę. Po występach w trzech rozgrywkach pora wejść na kolejny poziom planu opracowanego względem utalentowanego gracza.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się