– Nie udało się doprowadzić do epickiej remontady? Bardzo wyrównany mecz i mecz z dosyć dziwnymi golami. Myślę, że odbił się na nas cały ten tydzień, półfinał z dogrywką, długie podróże... Do tego ten teren jest bardzo trudne... Gratulujemy rywalowi, strzelił więcej goli od nas. Trzeba im pogratulować.
– Odczuliśmy zmęczenie z Arabii? To prawda, że ostatnia faza dogrywki wiele nas kosztowała. Jednak nie wyciągałbym z meczu tego. Na końcu gol na 3:2 przyszedł po stracie i przy tym momencie, w którym wyglądaliśmy najlepiej i kontrolowaliśmy piłkę, szala mogła przechylić się na naszą korzyść. Ten gol na 3:2 zrobił nam dużą krzywdę...
– Mniejsza świeżość w tej dogrywce niż w poprzedniej? Tak, taka jest prawda. Na końcu nagromadziliśmy minuty, podróże i mecze. Chcieliśmy jednak dalej grać w Pucharze i to nas bardzo motywowało. Nie udało się, dzisiaj wypadła druga strona monety. Daliśmy z siebie wszystko i nie można niczego zarzucić kolegom. Zostawili na boisku wszystko. Trzeba pozostać optymistą i patrzeć na dobrą stronę. Teraz mamy dwa pełne tygodnie, by skupić się na lidze i spróbować powiększyć przewagę nad goniącymi. Ruszamy po ligę.
– Przegrywamy tylko z Atlético? To taka okoliczność, że obie porażki w sezonie ponieśliśmy tutaj. Cóż... Jeśli znowu ze sobą zagramy, to mam nadzieję, że to się nie powtórzy. Jak mówię, daliśmy z siebie wszystko, ale się nie udało. Skupiamy się na lidze, w niedzielę z Almerią spróbujemy pozostać na górze. Tyle, idziemy dalej.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się