Dani Carvajal obchodził w Rijadzie swoje 32. urodziny i zrobił to w wielkim stylu, pokazując wspaniałą formę w półfinałowych derbach, jak i finałowym El Clásico. W meczu przeciwko Atlético podał do Mendy'ego przy golu na 2:1, a następnie sam strzelił bramkę, która dała dogrywkę. To również on wrzucał w pole karne przy trafieniu na 4:3. W meczu z Barceloną posłał ciasteczko do Rodrygo, aby zawodnik z São Paulo mógł pomóc Viniciusowi w zdobyciu gola na 2:0. Gracz z Leganés prezentuje doskonałą skuteczność w ataku. Bramka, którą strzelił przeciwko Rojiblancos, była jego trzecią w tym sezonie i najważniejszą w karierze.
Pozostałe dwa gole strzelone przez obrońcę były również bardzo cenne dla Realu: pierwszy dał remis z Sevillą na Pizjuán (1:1), a drugi otworzył goleadę przeciwko Valencii (5:1). Ponadto defensor ma na koncie jeszcze trzy asysty: przeciwko Athleticowi do Rodrygo, z Osasuną do dla Bellinghama oraz we wspomnianym Superpucharze. W reprezentacji także odcisnął swoje piętno dzięki dwóm ostatnim podaniom w wygranym 6:0 meczu z Cyprem.
32-latek stawia czoła pladze kontuzji, które dotykają jego kolegów z drużyny i które były dla niego problemem w poprzednich sezonach. Rozpoczął 19 meczów i rozegrał 1676 minut, co czyni go piątym najczęściej wystawianym piłkarzem przez Ancelottiego. „Jest mistrzem na swojej pozycji. Dowodzi temu to, co osiągnął od 2013 roku, kiedy tu przybył. Dzięki swojemu charakterowi i osobowości zachowuje regularność, gdy jest w dobrej formie fizycznej. To coś rzadkiego u obrońcy” – powiedział wczoraj trener.
Dziś wieczorem Carvajal po raz 30. zmierzy się z Atlético i będzie to jego 500. klubowy mecz w karierze od czasu debiutu w barwach Castilli.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się