Pierwszy Klasyk tego sezonu nie miał oficjalnego charakteru, ale zakończył się wynikiem, który rzucał się w oczy. Barcelona w trakcie pretemporady w Stanach Zjednoczonych wygrała 3:0, czym mocno zraniła odwiecznego rywala. Szczególnie poruszony był Dani Carvajal, który w strefie mieszanej po towarzyskim spotkaniu w Dallas wysłał Blaugranie stanowczy komunikat. I to dwukrotnie.
„To oczywiste, że porażka z Barceloną zawsze smakuje źle, ale trzeba wiedzieć, w jakim jesteśmy momencie i ile znaczy ten mecz. Jestem przekonany, że w oficjalnych rozgrywkach się po nich przejdziemy”, powiedział wówczas prawy obrońca. Po chwili wrócił do tego i powtórzył w podobnych słowach: „Staraliśmy się zagrać jak najlepiej. Ostatecznie mieliśmy wiele okazji, pięć poprzeczek i słupków, zmarnowaliśmy karnego. Niech kibice będą spokojni. Gdy nadejdzie moment prawdy, przejdziemy się po nich”.
Przepowiednia Carvajala nie mogła być bardziej trafna. Królewscy pokonali Barçę w obu dotychczasowych oficjalnych starciach bieżącej kampanii, za każdym razem generując w stolicy Katalonii sytuację krytyczną. Najpierw Real zwyciężył w lidze po dublecie Jude’a Bellinghama (decydująca bramka padła w doliczonym czasie gry). Tamten mecz pogrążył drużynę Xaviego w kryzysie, z którego do dzisiaj nie udało jej się wyjść. W drugiej konfrontacji piłkarze z Madrytu nie musieli aż tyle wycierpieć, by zostawić Barcelonę w tyle. Efektowny triumf 4:1 w finale Superpucharu Hiszpanii daje prowadzącym w tabeli Primera División Los Blancos potężny zastrzyk pozytywnej energii na resztę rozgrywek i jednocześnie uwydatnia wszystkie bolączki katalońskiej ekipy.
W niedzielnej rywalizacji Hiszpan, który najprawdopodobniej rozgrywa najlepszy sezon w całej swojej karierze, po raz kolejny zabłysnął. W półfinale z Atlético całkowicie zasłużenie został wybrany MVP, a w finałowym boju był gwarancją bezpieczeństwa w obronie oraz nieustannego zagrożenia w ataku umocnionym przez nowe ustawienie, które uwypukla jego największe atuty.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się