Choć Nico cieszy się z obecności w zespole Carlo Ancelottiego, to jednak uciekło mu przez to wiele minut gry. Jeden z najbardziej perspektywicznych graczy szkółki od 5 listopada występował bardzo rzadko. Z jednej strony Paz zbiera doświadczenie u boku największych gwiazd światowego futbolu. Niewątpliwie musi sprzyjać to rozwojowi. Z drugiej jednak stracił ciągłość. O regularne występy dla pierwszej drużyny jest niezwykle trudno, a przebywanie w kadrze Ancelottiego sprawia, że wyschło jego podstawowe źródło minut, czyli gra dla Castilli.
Od listopada Nico 14 razy znalazł się na liście powołanych Carletto. Na boisku pojawił się w ośmiu, na co jednak składa się zaledwie 128 minut. 70 z nich otrzymał w pojedynczym meczu z Arandiną. W starciach z Valencią, Kadyksem, Granadą, Betisem i Unionem na boisku przebywał przez krócej niż 10 minut. Niecały kwadrans dostał z Bragą, a jego drugi najdłuższy występ to ten z Napoli – 25 minut.
Zobowiązania wobec ekipy Ancelottiego pozbawiły Paza szansy gry w sześciu z dziewięciu ostatnich potyczek Castilli. Rezerwom pomóc mógł jedynie w starciach z Realem Murcia, San Fernando i Intercity. W każdym z tych spotkań na murawie obecny był od początku do końca. W trzech meczach wykręcił więc ponad dwa razy więcej minut niż przy 14 okazjach gry dla pierwszego zespołu.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się