– Oczekiwałem wyniku 2:0 po 10 minutach? Tak szybko nie. Myślę, że świetnie wykorzystaliśmy wysoko ustawioną obronę, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy Vini pokazał inspirację w kontrze. Dzięki temu wyszliśmy na prowadzenie. Potem mecz wiele nas kosztował, był trudny, a wynik jest za wysoki jak na grę Barcelony, takie jest moje zdanie. Bo do gola na 3:1 mecz był wyrównany. Potem oczywiście odpuścili po 4:1, ale wiele kosztował nas odbiór. Może też po 2:0 korzystaliśmy za bardzo z kontry, trzeba było porozgrywać więcej. Jednak się cieszymy, zasłużyliśmy na wygraną.
– Powiedziałem sędziemu, żeby nic nie doliczał do meczu? Nie, nie. Nie powiedziałem niczego. Powiedziałem tylko, że mecz staje się nerwowy i żeby na to uważał, bo pojawiły się nerwy.
– Perfekcyjny mecz Viniciusa? Zagrał świetnie. Potrzebował 3 meczów, by wrócić na swój najlepszy poziom. Wrócił.
– Co mówiłem mu z ławki? Że nie lubię piętek. Robił to Vini, robił to Bellingham, ja tego nie lubię. Nie grajcie piętkami, nie potrzebujemy tego [śmiech].
– Impuls na resztę sezonu? Ten mecz pokazał, że jest z nami dobrze. Także po przerwie mamy dobrą dynamikę, a teraz nadchodzą kolejne mecze. Trzeba ustawić puchar w witrynie i iść dalej.
– Forma fizyczna po dogrywce w półfinale? Piłkarze czują się dobrze. Wszyscy czujemy się dobrze. Jesteśmy zmotywowani i mamy dobrą dynamikę. Cieszymy się z tytułu i patrzymy dalej.
– 11. tytuł w Realu Madryt? Cieszę się, ale trzeba powalczyć o dwunasty.
– Przebiłem liczbę meczów Zidane'a? Tak, to tak. To był wyjątkowy wieczór. W Realu jest wiele wyjątkowych wieczorów, to siła tego klubu.
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się