Zeszłego lata na pierwszych stronach gazet pojawiły się dwa nazwiska: Arda Güler i Vitor Roque. Pierwszy podpisał kontrakt z Realem Madryt, chociaż był również w planach Barcelony. Przyszedł do zespołu natychmiast po zawarciu umowy. Z kolei Brazylijczyk po spędzeniu jeszcze dłuższego okresu w swoim klubie dołączył do Blaugrany w styczniu. Obaj gracze są młodymi obiecującymi zawodnikami i zostali wytypowani na gwiazdy przyszłości. Oczywiście Ancelotti i Xavi zdejmują z nich presję. Gracz Realu dostał kilka minut w półfinale z Atlético, natomiast piłkarz Barcelony nie pojawił się jeszcze na murawie w Arabii Saudyjskiej.
Real Madryt ogłosił przybycie tureckiego pomocnika 6 lipca, choć Barcelona do ostatniej chwili próbowała go pozyskać. Deco poleciał nawet do Turcji, aby przekonać 18-latka. Jednak Los Blancos dali jasno do zrozumienia, że chcą zawodnika Fenerbahçe. Idealnie wpisywało się to w politykę klubu polegającą na ściąganiu młodych talentów, a polityka ta przyniosła Królewskim tak wiele sukcesów w ostatnich latach.
Ostatecznie zawodnika Realu Madryt dotknęły kontuzje i na swój debiut musiał poczekać do 2024 roku. Zagrał wtedy w wyjściowym składzie przeciwko Arandinie, pozostawiając po sobie dobre wrażenie. W obecnej edycji Superpucharu był na murawie krótko, gdyż wszedł na ostatnie osiem minut dogrywki przeciwko Atlético.
Po drugiej stronie barykady, w kadrze Barcelony, znajduje się także 18-letni Vitor Roque. Podobnie jak Güler, Brazylijczyk przeżywa swoje pierwsze chwile w hiszpańskiej piłce. Były zawodnik Athletico Paranaense przybył do katalońskiego klubu w styczniu i wiązane są z nim wielkie oczekiwania. Początkowo Roque miał dołączyć do zespołu od kolejnego sezonu, ale kontuzja Gaviego, w połączeniu z nieskutecznością drużyny w ataku, doprowadziła do jego szybszego przybycia.
Oczywiście Xavi jasno daje do zrozumienia, że nie może nakładać zbyt dużej odpowiedzialności na tak młodego piłkarza, który dopiero debiutuje w Hiszpanii. Brazylijczyk dostał minuty z Las Palmas w lidze oraz przeciwko Barbastro w Copa del Rey, ale w półfinale Superpucharu z Osasuną nie podniósł się z ławki.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się