Joselu miał problemy w relacjach z Deportivo Alavés w ostatnim sezonie swojego pobytu w Vitorii. Chciał przenieść się do Sevilli, jednak jego zespół uznał, że kwota zaproponowana przez andaluzyjski klub nie jest wystarczająca. Napastnik niechętnie grał dalej w baskijskiej drużynie, strzelił 14 goli i odszedł do Espanyolu. Po roku i kolejnym spadku trafił do Realu Madryt. W środę 33-latek przebywający w Arabii Saudyjskiej złożył przed sądem zeznania w formie wideokonferencji. Wzięli w niej udział także rzecz jasna sędzia Raúl Aztiri, reprezentujący Alavés dyrektor sportowy Sergio Fernández oraz osoby powiązane z działem prawnym klubu.
Drużyna z Vitorii wydała dziś komunikat, w którym jasno stwierdza, że „nie jest nic winna Joselu Mato. Dochodzone odszkodowanie przewiduje się przy rozwiązaniu powszechnych umów na czas określony i nie dotyczy zawodowych sportowców, biorąc pod uwagę ich szczególny reżim pracy, a tym bardziej w przypadkach, w których wola sportowca była zgodna z wolą klubu. Rozwiązanie kontraktu nastąpiło zgodnie z wolą Joselu”.
Alavés dodaje, że „Joselu zażądał od klubu odszkodowania za rozwiązanie umowy w wysokości 12 przepracowanych dni w roku, czyli 36 dni za cały okres obowiązywania kontraktu, który trwał trzy kolejne sezony. Również należy pamiętać, że umowa z tym piłkarzem została automatycznie przedłużona o kolejny rok zgodnie z ustaloną liczbą meczów do rozegrania i została unieważniona na wniosek samego piłkarza. Klub złożył graczowi ofertę pozostania, która została przez niego odrzucona”.
To nie pierwszy raz, kiedy klub z Vitorii ma sprawę o kwestie finansowe. Trener Pellegrino założył mu postępowanie o premie za finał Copa del Rey z 2017 roku, a szkoleniowiec Asier Garitano niedawno rozstrzygnął proces na drodze porozumienia, po którym otrzymał 80% tego, co pierwotnie chciał. Decyzja co do żądań Joselu ma zostać podjęta w nadchodzących tygodniach. Według Relevo atakujący oczekuje od Alavés wypłaty odszkodowania w wysokości 300 tysięcy euro.
Po wystąpieniu w środę przed sędzią napastnik odpoczął w saudyjskim hotelu i wziął udział w zwycięskim meczu swojej drużyny zakończonym triumfem 5:3 nad Atlético, a teraz skupia się na finale Superpucharu. Na murawę w Rijadzie wszedł w 106. minucie, zastępując Rodrygo.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się