Rozumiem, że nie ma czego zarzucić Atlético Madryt tej nocy.
Oczywiście, że nie. Wszyscy wykonaliśmy ogromny wysiłek, ale się nie udało. Mieliśmy to prawie w garści przy 2:3, ale się nie udało. Na koniec odrobili straty, taki jest futbol, trzeba iść dalej. W czwartek mamy okazję do rewanżu, to jest piękno piłki. Będziemy potrzebowali wszystkich naszych kibiców, naszego stadionu i mamy nadzieję, że w czwartek im się zrewanżujemy.
Jak wytłumaczysz to, co wydarzyło się w tym spotkaniu? Zaczęliście dobrze, wyszliście na prowadzenie, Real odrobił straty, później wy ponownie wyszliście na prowadzenie. Czy w końcówce siły odegrały kluczową rolę?
Bez wątpienia to był fenomenalny mecz dla kibica. Dużo goli, wysokie tempo, dobry futbol. Myślę, że w końcówce oni czuli się lepiej pod względem fizycznym i gratulujemy im, ponieważ na koniec oni wygrali.
Zmiany często decydują o końcowym. Ci, którzy weszli, mogli dać nieco więcej w końcówce?
Mówienie w ten sposób jest niesprawiedliwe. Nasi koledzy weszli dobrze, na świeżości. To jest futbol, oni byli bardziej skuteczni w końcówce i tyle. To niesprawiedliwe zrzucać winę na naszych kolegów, którzy weszli z ławki.
W najbliższym czasie czekają nas jeszcze dwa spotkania derbowe. Nie wiem, co się w nich wydarzy, nie chcę mówić, że to niemożliwe, ale bardzo trudno będzie powtórzyć spektakl, który dziś widzieliśmy.
U siebie z pewnością wyjdziemy po wszystko. Ostatnio rozgrywaliśmy bardzo dobre mecze przeciwko Realowi, dajemy z siebie wszystko. Wygraliśmy z nimi w lidze u siebie, w ubiegłym roku w Pucharze Króla działy się rzeczy… Mamy nadzieję, że w tym sezonie uda nam się ich wyeliminować.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się