– Powiedziałem to drużynie: jesteśmy tutaj nie z powodu Stambułu, nie z powodu Interu Mediolan. Jesteśmy tutaj dzięki Monaco, Liverpoolowi, Tottenhamowi, Lyonowi… Dzięki przegranemu finałowi z Chelsea i ostatnim minutom z Realem Madryt. W tamtym momencie to bolało, ale teraz już nie boli. To nam pomogło i przyczyniło się do tego, abyśmy mogli wygrać z Interem Mediolan. To proces. Wielkie kluby są do tego przyzwyczajone, ale dla nas to było coś nowego. Poczuliśmy, że możemy to zrobić, uwierzyliśmy, że możemy wygrać wszędzie.
– I to nie polega tylko na tym, aby po prostu ściągnąć Pepa i to wszystko od razu się zadzieje. Aby to zmienić, potrzebny jest proces. Czasami byliśmy bliżej, czasami dalej, ale to ostatecznie proces. Dotarliśmy tutaj, aby zakończyć osiem lat pracy z wieloma rozczarowaniami, ale to część życia i sportu. To uczucie w stylu: „Dobra, spróbujmy ten jeden ostatni raz”. I piłkarze znów się tego podjęli.
– Dopiero teraz mam poczucie, że praca została tutaj wykonana. Myślałem, że dojdzie do tego po Lidze Mistrzów, ale Superpucharu Europy również nigdy nie mieliśmy. Klubowych Mistrzostw Świata również nie. Teraz mamy wszystko. Miło jest patrzeć na te pięć trofeów i na tych wszystkich ludzi, którzy robią sobie z nimi zdjęcia. Za tym jest wielka praca i wysiłek. To piękne.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się