W grudniu, gdy Kepa wrócił po kontuzji, trener starał się być jak najbardziej sprawiedliwy wobec swoich golkiperów i rozdzielać między nich minuty. Pod nieobecność Arrizabalagi Łunin nie tracił jednak czasu i skutecznie zgłosił swoją kandydaturę do stania się etatowym pierwszym bramkarzem.
Występ Kepy w Vitorii wywrócił jednak wszystko do góry nogami. Wydawało się bowiem, że Andrij zdołał wygrać bitwę ze swoim rywalem. Ukrainiec wystąpił w pięciu poprzednich ligowych potyczkach, przy czym w przypadku trzech ostatnich Kepa był już gotowy do gry. Łunin we wspomnianych pięciu meczach jedynie dwa razy wyciągał piłkę z siatki.
Ancelotti musi więc teraz zdecydować, kto ostatecznie ma być jego pierwszym golkiperem, a kto będzie szukał pocieszenia co najwyżej w Pucharze Króla. Włoch nie chce kontynuować polityki podziału minut, ale też zdaje sobie sprawę, że i Kepa, i Łunin zrobili wystarczająco dużo, by występować w podstawowym składzie.
– Obaj spisują się bardzo dobrze i jesteśmy z nich niezwykle zadowoleni. Łunin bardzo się rozwinął, jest pewny w swoich poczynaniach. Kepa natomiast cały czas utrzymuje wysoki poziom. Kiedy Kepa wrócił po kontuzji, zależało mi na tym, by nagrodzić obu bramkarzy. Jutro zagra Kepa, a na drugą część sezonu wybiorę jednego z dwóch – tłumaczył Ancelotti przed spotkaniem z Deportivo.
64-latek w przeszłości musiał już radzić sobie z bramkarskimi dylematami, które odziedziczył po Mourinho. Portugalczyk poświęcił Casillasa na rzecz Diego Lopeza. Carlo starał się być bardziej sprawiedliwy. Diego występował więc w lidze, a Iker w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla. Jak na razie niewiele wskazuje jednak na to, by rozwiązanie to miało znaleźć zastosowanie również w zaistniałej obecnie sytuacji.
Decyzja Anelottiego może mieć duży wpływ na przyszłość obu bramkarzy. Łuninowi wygasa kontrakt i tylko jakiś zwrot akcji mógłby pomóc mu w pozostaniu. Jeszcze niedawno Ukrainiec był zdecydowany zmienić otoczenie, ale nagle jego sytuacja się poprawiła. Kepa z kolei trafił do Madrytu na wypożyczenie i chciałby zostać. Jeśli jednak nie będzie regularnie grał, wizja kontynuowania kariery w Realu nie byłaby już dla niego atrakcyjna.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się