Piłkarki Realu Madryt nie mają zbyt dużego pola manewru i dziś na Estadio Alfredo Di Stéfano muszą wygrać z Paris FC, by zachować opcje na awans z grupy D Ligi Mistrzyń, w której obecnie zajmuje ostatnie miejsce. Z dorobkiem jednego punktu po trzech kolejkach i po porażce w Paryżu w ubiegłym tygodniu, Las Blancas rozpoczynają mecze rewanżowe z wyciągniętymi wnioskami i wzmocnieniami na swój pierwszy finał.
Do kadry Alberto Torila wracają Sandie Toletti, Naomie Feller i Linda Caicedo, które wypadły z gry po Klasyku rozgrywanym 19 listopada z powodu różnych kontuzji (kolejno kości ramieniowej, urazu mięśniowego i urazu kostki). Obie Francuzki i Kolumbijka trenowały z drużyną na ostatnich zajęciach przed meczem z Paris FC i znalazły się w kadrze na dzisiejsze spotkanie. Poza nimi Toril będzie miał również do dyspozycji Kenti Robles, która uporała się z przeziębieniem, oraz pozostałe 13 zawodniczek pierwszej drużyny, które brały udział w niedzielnym meczu ligowym z Levante Las Planas. Na tę chwilę hiszpańscy dziennikarze nie są pewni, czy którakolwiek z trzech piłkarek wyjdzie dziś w pierwszym składzie i wskazują raczej, że Toril powtórzy skład, który wygrał trzy dni temu w Lidze.
Zwycięstwo z Katalonii być może nieco przykryło kryzys w kobiecej sekcji, jednak pozwoliło zakończyć drużynie rok na miejscu premiowanym awansem do kwalifikacji do Ligi Mistrzyń. Projekt kobiecej drużyny został jednak zbudowany po coś więcej i nic dziwnego, że kredyt zaufania kibiców i klubu do pracy Alberto Torila zaczyna się wyczerpywać. Dlatego Królewskie muszą dziś wygrać, jeśli chcą dalej marzyć o awansie do ćwierćfinałów europejskich rozgrywek i nieco uspokoić sytuację wokół zespołu.
Początek meczu z Paris FC o godzinie 21:00. Transmisję na żywo przeprowadzi platforma DAZN w serwisie YouTube.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się