Poważna kontuzja Davida Alaby była niemałym szokiem dla całego obozu Realu Madryt. Było to widać chociażby po minie Carlo Ancelottiego, który po pewnym zwycięstwie z Villarrealem miał kolejne powody do zmartwień. Cios ten przychodzi w momencie, w którym Królewscy wskoczyli na wyższy poziom, jeśli chodzi o wyniki i samą grę, a jednocześnie powoli zaczęli dostrzegać światełko w tunelu labiryntu niekończących się kontuzji. Jak jednak zapewnia MARCA, klub nawet mimo bolesnych absencji Édera Militão i właśnie Alaby nie zamierza skorzystać z zimowego okienka transferowego.
Antonio Rüdiger i Nacho wraz z dodatkową alternatywą w postaci Auréliena Tchouaméniego to jedyne i ostatnie argumenty, jakie pozostają Ancelottiemu, który najprawdopodobniej właśnie z takim środkiem obrony będzie musiał sobie radzić w drugiej połowie sezonu 2023/24. Jeśli bowiem nie wydarzy się nic nieprzewidzianego i nagle nie dojdzie do całkowitej zmiany decyzji, Real Madryt podtrzymuje, że nie chce wykonywać żadnych ruchów transferowych już teraz.
W biurach na Santiago Bernabéu od samego początku nie planowano wzmocnień w obronie na kolejny sezon. Tym jedynym nazwiskiem, które od jakiegoś czasu regularnie przewija się w kontekście Królewskich, jest Alphonso Davies z Bayernu Monachium. I chociaż Kanadyjczyk w teorii występuje w linii defensywnej, to nikt nie ma wątpliwości co do tego, że jego przydatność rozpatrywana jest bardziej w tych ofensywnych aspektach.
Szkółka
Na przestrzeni tego sezonu przez boiska treningowe pierwszego zespołu przewinęło się wielu stoperów ze szkółki, w których Ancelotti może dostrzegać doraźne wsparcie. Álvaro Carrillo, Marvel czy Jacobo Ramón to canteranos, z którymi wiązane są w Valdebebas pewne nadzieje, ale jednocześnie brak im doświadczenia. Doświadczenia, które na pierwszoligowych boiskach nabiera już wypożyczony do Deportivo Alavés Rafa Marín. Real Madryt w żadnym jednak przypadku nie rozważa nawet przedwczesnego zerwania tego wypożyczenia, aby sprowadzić 21-latka z powrotem do Madrytu.
Strategia i plany na najbliższe miesiące są jasne i bazują na tym, aby nie sprowadzać nikogo z zewnątrz i doraźnie korzystać ze wsparcia ze szkółki. Mimo wszystko zrozumiałym jest, że najbliższe tygodnie przyniosą ze sobą listę nazwisk, jakimi w kontekście wzmocnienia defensywy mieliby być zainteresowani Królewscy. Już teraz mówi się o 18-letnim Lenym Yoro z Lille, który mimo młodego wieku ma już pierwszoligowe doświadczenie i występuje w reprezentacji Francji U-21.
Przed kontuzją Alaby nie przykładano w klubie większej wagi do opcji sprowadzenia zupełnie nowego stopera na stałe, ale teraz pod kątem sezonu 2024/25 staje się to jak najbardziej możliwe. Bez zmian pozostaje jednak to, że w zimowym okienku transferowym na Bernabéu żadnych ruchów nie będzie.
Komentarze (119)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się