– Najważniejsze jest zwycięstwo. Dopisujemy kolejne wygrane niezależnie od tego, czy gramy u siebie, czy na wyjeździe. Przed naszą publicznością zawsze czujemy wsparcie i lubimy tutaj grać. Dzisiaj nie było inaczej.
– To prawda, że spotkanie miało szerszy kontekst i było bardzo emocjonalne z powodu powrotu Pablo do domu. Z pewnością to nas trochę rozkojarzyło w znalezieniu rytmu, którego szukaliśmy.
– Owacja dla Pablo Laso? Myślę, że to było coś wyczekiwanego i bardzo zasłużonego. On pracował tutaj przez wiele lat i zostawił po sobie takie odczucie, że zasłużył na taką owację.
– Najlepsze, co Pablo może ze sobą zabrać, jest uczucie od kibiców Realu Madryt, jego byłych zawodników i byłego sztabu trenerskiego. To jest dla niego tryumf, że czuje się kochany przez kibiców i klub, który reprezentował i bronił przez tyle lat.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się