Iker Bravo stoi przed swoją ostatnią szansą w Realu Madryt. Zaufanie jest rzeczą, jaką traci się najpóźniej, a po ostatnim spotkaniu z zawodnikiem drzwi do sukcesu pozostają uchylone. Wypożyczenie 18-latka kończy się w czerwcu. Obecnie ani Real Madryt, ani Bayer Leverkusen nie myślą o zerwaniu umowy. Ciągle jest czas, żeby atakujący błysnął i uzasadnił swoją obecność w zespole Królewskich, a przepisy nie zezwalają na wypożyczenie do trzeciego zespołu w trakcie jednego sezonu.
Rok temu pojawiły się głosy, które wręcz domagały się obecności Ikera Bravo na liście zawodników powołanych do pierwszego zespołu. Nie było to uzasadnione i nie doszło do skutku. Zawinił sam zawodnik, któremu wróżono świetlaną przyszłość. Nie potrafił w pełni zrozumieć, jaką drogę trzeba pokonać na szczyt. Umiejętności mu nie brakuje, ale sam talent to za mało.
W Realu Madryt nikt nie wątpi w umiejętności Ikera Bravo. Jednak szansa, jaką dano napastnikowi latem 2022 roku i która została przedłużona ubiegłego lata, powoli się wyczerpuje. Raúl jako pierwszy uruchomił alarm, chociaż był za to krytykowany. Klub był stanowczy wobec zawodnika: „Teraz albo nigdy”.
Miał być supercrackiem
Iker miał wszystko, żeby zostać gwiazdą. Już w wieku 14 lat zakładał koszulkę reprezentacji. Barcelona i Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej dbały o swoją perełkę, która przyciągała uwagę piłkarskiego świata. Jako 16-latek miał pewne miejsce w młodzieżowych zespołach Barcelony i reprezentacji do lat 17 (strzelił tam 11 goli w 14 meczach). Podjął wtedy decyzję o odejściu do Bayeru Leverkusen.
W trakcie swojego pierwszego i jedynego sezonu w Niemczech Iker zdołał zadebiutować w Bundeslidze, chociaż nigdy się w pełni nie zaaklimatyzował. Wtedy do akcji wkroczył Real Madryt, który w wyścigu po zawodnika uprzedził Atlético. Iker dołączył do Castilli, ale jego występy były coraz słabsze w miarę upływu czasu. Grał też w Lidze Młodzieżowej i zamknął sezon z dorobkiem tylko sześciu goli.
W obecnym sezonie zaczął treningi z Castillą, ale później został przeniesiony do Juvenilu A Arbeloi. Przeprowadził się również do rezydencji dla wychowanków w Valdebebas, żeby zademonstrować, że jest gotowy rozpocząć nowy etap. Jednak ciągle nie spełnił oczekiwań. Miał problemy na początku i stracił miejsce w składzie. Obiecał wtedy zmianę. Z dnia na dzień zaczął inaczej podchodzić do treningów i unikać sytuacji, które mogą skutkować wykluczeniem z gry. Iker musi pokazać ten talent, który w nim jest, a nie skupiać się na innych rzeczach. Real Madryt czeka, aż ten talent znów będzie widoczny i nie zostanie rozproszony przez zachowania, które uniemożliwiają odniesienie sportowego sukcesu.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się