– W Romie spędziłem 30 lat. Wykazywałem się szacunkiem wobec wszystkich i rezygnowałem z innych propozycji. Odmówiłem Realowi Madryt i innym klubom, ponieważ zawsze kochałem tę koszulkę. W sercu miałem tylko tę koszulkę giallorossa.
– Nie podobał mi się sposób, w jaki zakończyła się moja historia w Romie. Gdy w futbolu stajesz się już niepotrzebny, to traci się szacunek. Skoro Maldini, Del Piero, Baggio i ja jesteśmy poza futbolem, to coś to znaczy, prawda? Jednak chciałbym wrócić, ale w ramach jasno określonej roli. I chciałbym to zrobić właśnie u Mourinho, który jest numerem jeden. Bardzo go szanuję. Żałuję, że nigdy nie mogłem być przez niego trenowany. W Romie wiedzą, że gdyby na poważnie mnie potrzebowali, to z chęcią podam im pomocną dłoń.
– Pozycja dziesiątki w futbolu już nie istnieje. Ta rola wymarła. Teraz mamy zupełnie inny futbol. To inna wizja, inny sposób gry. Teraz fizyczność jest ponad techniką. Za moich czasów w każdym zespole na tej pozycji był jeden czy dwóch zawodników.
– Mój ulubiony piłkarz? Z sentymentu wskazałbym Giuseppe Gianniniego. Ale spośród wszystkich powiedziałbym, że Zidane. On był kompletny, miał wszystko. Każdy z nas był jednak inny. Spójrzcie na mnie i na Del Piero. Podobni, ale jednocześnie różni od siebie. On był szybszy przy zwodach. Ja z kolei potrafiłem wykańczać akcje z pierwszej piłki, bez zastanowienia, w sposób intuicyjny.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się