Real Madryt poczekał do zakończenia gali Złotej Piłki, aby odkorkować szampana i zacząć potwierdzać przedłużanie umów ze swoimi gwiazdami. Jeśli we wtorek oficjalnie przedłużono umowę Viníciusa do 2027 roku, to w najbliższy czwartek przyjdzie kolej na Rodryga. Młodszy z Brazylijczyków, podobnie jak jego przyjaciel i rodak, uzgodnił warunki przedłużenia kontraktu już rok temu, jak donosi AS. Jego klauzula odejścia również wyniesie miliard euro, ale umowa będzie dłuższa, ponieważ będzie obowiązywać do 2028 roku.
Rodrygo jest drugim na liście młodych talentów, z którymi Real Madryt osiągnął różne porozumienia w sprawie przedłużenia kontraktów. Militão również ma umowę do 2028 roku, choć klub tego oficjalnie nie potwierdził, podobnie jak Camavinga i Fede Valverde.
W ten sposób madrycki klub zapewnia przeszłość drużynie. Długie umowy mają przecież też Bellingham i Tchouaméni, kontrakt Anglika obowiązuje do 2029 roku, a Francuza do 2028, ale obaj zabezpieczeni są też klauzulami w wysokości miliarda euro. Chociaż na innym poziomie, klub związał się też z Franem Garcíą do 2028 roku i Danim Ceballosem do 2027 roku.
Wzmocnienie w trudnym momencie
Odnowienie kontraktu Rodrygo, który złoży podpis na umowie w towarzystwie Florentino Péreza, będzie publicznym wotum zaufania w środku dziwnego sezonu dla młodego napastnika. Jego posucha między golem w dniu otwarcia a tym, który strzelił w Bradze (870 minut bez zdobycia bramki) wywołała dyskusję o jego obecności w wyjściowej jedenastce, ale Rodry jest strategicznym graczem dla klubu. Ancelotti pokazał to też w Klasyku, stawiając na niego od początku. A teraz stawia na niego sam klub, który oferuje mu kolejne lata gry w zespole.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się