– To było przyjemne spotkanie w celu zbliżenia stanowisk. Powiedziałem klubom, że Hiszpania to wielki kraj i że zorganizujemy wielki mundial. Wszyscy na czele z klubami, sędziami i wszystkimi grupami musimy iść razem, by zorganizować najlepszy turniej. Teraz zaczniemy współpracę na podstawie okresowych spotkań. Na pewno pójdziemy do przodu. Ja jestem do dyspozycji hiszpańskiego futbolu.
– Czy wystartuję w wyborach na prezesa? Teraz nie czas, by o tym rozmawiać. Hiszpański futbol potrzebuje teraz spokoju i harmonii, potrzebuje budowania mostów i wspólnej pracy. Nigdy nie powiedziałem, że wystartuję, nie wkładaj słów w moje usta. Ja muszę teraz wyprowadzić to na prostą, a to było bardzo trudne zadanie. Jest już trochę łatwiej i przy wsparciu La Ligi oraz wszystkich grup razem z tego wyjdziemy, a hiszpański futbol będzie najlepszy na świecie.
– Sytuacja sędziów? Sytuacja jest taka, że to najlepsi profesjonaliści od sędziowania w całej Europie. To są panowie, którym trzeba pomagać i których trzeba wspierać. Prezes i Komisja Zarządzająca są z arbitrami na 1000%.
– Dodatkowa sala VAR? Nie wchodzę w te sprawy.
– Słowa Laporty i Xaviego o socjologicznym madridismo? Przyjechaliśmy rozmawiać o produktywnych rzeczach, a o tym nie rozmawiam.