Trener Valencii, Rubén Baraja, w trakcie konferencji prasowej przed meczem z Mallorcą zapytany został o ostatnie zeznania Viníciusa w związku z aferą rasistowską, jaka miała miejsce na Mestalli w maju tego roku. Hiszpański szkoleniowiec ponownie bardzo szybko chciał zamknąć cały temat, ale jednocześnie podkreślił, że wersja zdarzeń przedstawiona przez brazylijskiego zawodnika Realu Madryt nie do końca jest prawdą.
– Valencia wystosowała już w tej sprawie komunikat. Ponadto myślę, że w tamtym momencie dosyć jasno się do tego odnieśliśmy i od razu po meczu zaznaczyliśmy, że z naszej strony nie ma jakiejkolwiek tolerancji dla rasizmu. Dla mnie to zamknięty temat i nie zamierzam już więcej tego oceniać. My ze swojej strony już zapłaciliśmy za tamte wydarzenia i nie chcę już więcej o tym rozmawiać.
– Zeznania Viníciusa? Powtarzam – odsyłam do komunikatu Valencii. Po tamtych wydarzeniach zostały podjęte odpowiednie działania, aby rozwiązać ten problem. Ponadto to były pojedyncze incydenty, a nie zachowanie całego stadionu, jak on sam to przedstawia. Ale już nie chcę do tego wracać. Odsyłam do działań Valencii, jakie zostały podjęte po tych wydarzeniach.
Na każde kolejne oświadczenia z Walencji pozostaje pokazywać jedynie filmik, jaki w maju opublikował sam Vini.
A cada rodada fora de casa uma surpresa desagradável. E foram muitas nessa temporada. Desejos de morte, boneco enforcado, muitos gritos criminosos... Tudo registrado.
— Vini Jr. (@vinijr) May 22, 2023
Mas o discurso sempre cai em “casos isolados”, “um torcedor”. Não, não são casos isolados. São episódios… pic.twitter.com/aSCMrt0CR8
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się