Najlepsza wersja Napoli wróciła. Mistrzowie Włoch po słabym początku w lidze oraz zamieszaniu na TikToku z Victorem Osimhenem w roli głównej, zanotowali ostatnio dwa zwycięstwa. Wzięli się w garść i aby przystąpić do rywalizacji z Realem Madryt w jak najlepszej dyspozycji, wysoko pokonali swoich niedawnych przeciwników: 4:1 Udinese i 4:0 Lecce. Co więcej, wydaje się, że problem z Nigeryjczykiem został na razie rozwiązany.
Rudi Garcia ostatnio spotkał się z dużą krytyką po złej passie, którą notowała drużyna na początku rozgrywek. Porażka i dwa remisy, rodziły w prasie różne scenariusze, które dodatkowo pogorszyła „sprawa Osimhena”. Francuz wyszedł jednak z tego kryzysu... Wszystko po części dzięki formie, którą odzyskał Chwicza Kwaracchelia. Gruzin nie strzelił gola w Serie A od 19 sierpnia… aż do środowego spotkania przeciwko Udinese. Zdobył bramkę, zanotował asystę i wywalczył rzut karny. Po prostu pokazał, że wraca do dawnej dyspozycji. Obok niego oczywiście Osimhen pozostaje absolutną gwiazdą zespołu. Nawet w przypadku oper mydlanych z jego udziałem nie zdejmuje nogi z gazu.
Jednak kluczem do poprawy dyspozycji Napoli jest poziom gry defensywnej. Pięć bramek straconych w ciągu pierwszych kolejek alarmowało, że dziura po odejściu Min-Jae Kima nie została należycie załatana. Koreańczyk, najlepszy obrońca poprzedniego sezonu we Włoszech, przeszedł do Bayernu, a w jego miejsce sprowadzono Natana, który przybył z brazylijskiego Red Bulla Bragantino. Ten jednak nie grał, póki kontuzje Juana Jesusa i Amira Rrahmaniego nie zmusiły Rudiego Garcii do wystawiania go od pierwszych minut. I zadziałało. Na razie jego forma nie jest może wybitna, ale 22-latek poprawił poziom defensywy Napoli. Zespół z nim w składzie stracił tylko jednego gola w trzech meczach.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się