Koszykarze Realu Madryt rozpoczęli sezon w Lidze Endesa od wysokiego zwycięstwa z Saragossą (101:70). Jednym z graczy, którzy pojawili się na parkiecie, był Hugo González. Urodzony 5 lutego 2006 roku Hiszpan spędził na boisku 16:38 minut i zdobył 6 punktów, do czego dołożył 1 zbiórkę, 1 asystę i 2 przechwyty. Jeden z najbardziej obiecujących talentów ze szkółki Królewskich nie uciekał od gry. Przez długi czas miał okazję dzielić parkiet z Campazzo i Tavaresem. Zaczął wtedy udowadniać, do czego może być zdolny.
Hugo mierzy 198 centymetrów, potrafi rzucać z dystansu, ale też atakować kosz. Przypomina młodą wersję Rudy’ego Fernándeza. W sezonie 2022/23 zagrał w czterech meczach pierwszej drużyny. Najpierw w spotkaniu z Obradoiro. Zdobył wtedy 4 punkty i błysnął w tym krótkim czasie, gdy był na boisku. Miał wówczas 16 lat, 7 miesięcy i 27 dni, przez co stał się czwartym najmłodszym zawodnikiem, który zagrał w Realu Madryt. Młodsi byli jedynie Luka Dončić, Roberto Núñez i Usman Garuba. Po debiucie Hugo wystąpił jeszcze w pojedynkach z Fuenlabradą, Manresą i Unicają. Łącznie uzbierał 7 minut gry. Teraz już w 1. kolejce pobił ten wynik, spędzając na parkiecie prawie 17 minut.
Real Madryt liczy na to, że Hugo wykona krok do przodu w tym sezonie i poprawi swoją rolę w składzie. Z Saragossą szansę na odpoczynek dostał Rudy Fernández, więc González otrzymał powołanie. Taka sytuacja może się powtarzać, bo Królewscy mogą rozegrać nawet ponad 90 meczów w sezonie. Odpoczynek poszczególnych koszykarzy będzie bardzo ważny, a ktoś musi ich wtedy zastępować.
Hugo grę w pierwszym zespole łączy z występami w rezerwach. W tym wszystkich zagrożeniem dla Realu Madryt może być NBA, bo już kilka talentów ze szkółki przeprowadziło się za ocean.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się