Dziś wieczorem na Santiago Bernabéu odbędzie się mecz wyjątkowy, być może niezapomniany i oczywiście niepowtarzalny dla zdecydowanej większości drużyny Las Palmas. W ekipie Garcíi Pimienty jest wielu debiutantów w Primera División (Valles, Sergi Cardona, Álex Suárez, Kirian, Loiodice, Pejiño, Araujo, Coco...), a co za tym idzie, będzie to dla nich pierwszy w karierze wyjazd do Madrytu na spotkanie z Realem. Jednakże w ekspedycji z Gran Canarii należy wyróżnić szczególnie dwóch zawodników.
Będzie to wyjątkowe spotkanie zwłaszcza dla Marvina Parka i Javiego Muñoza, którzy przez lata gry w szkółce Królewskich marzyli, by zagrać na Bernabéu. Uda im się to, ale w innych barwach. Taki jest futbol i taki jest też los wielu wychowanków Królewskich, którzy muszą szukać szczęścia gdzieś indziej, aby znaleźć swoje miejsce w seniorskim futbolu. To coś, co Real daje tylko najlepszym z najlepszych.
Jednak bycie w La Fábrice otwiera wiele drzwi. Park pod wodzą Zinédine'a Zidane’a, w sezonie 2020/21, rozegrał cztery mecze w pierwszej drużynie (0:0 z Realem Sociedad, 2:1 z Huescą 2:0 z Getafe i 4:1 Granadą). Teraz przebywa na drugim wypożyczeniu do Las Palmas, tym razem z obowiązkiem wykupu, jeśli klub z Gran Canarii utrzyma się w Primera División. Javi Muñoz miał większe trudności z wejściem do pierwszego zespołu Realu. Po trzech sezonach w Castilli pomocnik pod okiem Ancelottiego zadebiutował w meczu Copa del Rey, w którym Los Blancos pokonali Cornellę 5:0. Zawodnik spędził na murawie 28 minut po zmienieniu Jamesa Rodrígueza.
Będący ostatnio w niezłej formie Muñoz najprawdopodobniej rozpocznie dzisiejszy mecz z Realem od pierwszej minuty. Z kolei Marvin Park powinien znaleźć się wśród rezerwowych, ale jest spora szansa, że w drugiej połowie pojawi się na boisku.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się