Do sytuacji doszło na 100 sekund przed zakończeniem doliczonego czasu gry do drugiej połowy. W strefie środkowej Jude Bellingham zaatakował agresywnym wślizgiem zagrywającego podanie Ángela Correę. Anglik był bez szans na zagranie piłki i podwinął nogi, ale trafił w nogę postawną rywala, co doprowadziło do wystrzelenia go w powietrze. Sędzia pokazał żółtą kartkę, co jest dzisiaj jednym z głównych tematów debat pomeczowych.
AS podaje, że Correa skończył mecz kulejąc i był poobijany. Dziennik twierdzi, że atakujący zmaga się z urazem, ale jego zakres poznamy dopiero po powrocie Rojiblancos do treningów. Nastąpi to we wtorek, bo Diego Simeone przyznał dzisiaj swoim piłkarzom dzień wolny.
– Na żywo wydawało mi się to czerwoną kartką. Wydawało mi się to ciężkim atakiem, bo noga była w górze, Correa kopnął piłkę, atak był dla niego groźny… – powiedział po meczu szeroko uśmiechnięty Diego Simeone w studiu DAZN na murawie. – A faul Giméneza na Rodrygo? Brutalny atak, ale dla mnie to żółta, bo atakuje go z boku boiska. Bellingham atakował w środku od przodu. Dla mnie to dwie różne akcje. Obie są brutalne, ale atak Bellinghama dla mnie jest poważniejszy.
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.