– Nie jestem pewien, kto będzie faworytem w tej edycji Ligi Mistrzów. Zawsze jednak trzeba wymienić Manchester City, a następnie Real Madryt z racji na wspaniałą historię. Uważam mimo wszystko, że Bayern także znajduje się wśród kandydatów do triumfu. Champions League to bardzo trudne rozgrywki, mierzysz się w nich ze wspaniałymi drużynami i nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć na boisku. Naszym celem jest kontrolowanie tego, na co mamy wpływ i pokazanie swojej najlepszej wersji.
– Trudno mi określić, czy jestem bardziej dziewiątką, czy dziesiątką. W ostatnich czterech, pięciu latach moja gra mocno ewoluowała. Wiele zależy od rywala i rozwoju boiskowych wydarzeń. Wówczas oceniam, czy przebieg spotkania wymaga częstszego cofania się bliżej środka pola, czy jednak pozostania w polu karnym. Czuję się dobrze w obu sektorach, moja rola zależy od specyfiki potyczki. Niewątpliwie widzę u siebie pod tym względem pewne podobieństwa względem Benzemy. Karim to jeden z najlepszych atakujących tej dekady. Umiał zarówno strzelać, jak i asystować. Jest bardzo inteligentnym graczem w rozegraniu oraz jednym z zawodników, od których najwięcej się nauczyłem.
– Nie sądzę, by start Bellinghama w Realu był niespodzianką. Miałem okazję współpracować z nim przez długi czas i wiem, jak wspaniałym jest piłkarzem. Świetnie spisał się na mundialu. Choć jest bardzo młody, jest niezwykle dojrzały i skupiony na swoich obowiązkach. Jest wyśmienitym zawodnikiem. Ufa swoim możliwościom, a kolejne gole tylko go podbudowują. Cieszę się, że czerpie taką radość z gry w Realu. Będzie chciał podtrzymać obecną formę przez cały sezon. Fantastycznie jest mieć go w reprezentacji. Jest przyszłością naszą i najpewniej także Realu Madryt. Oglądanie go to czysta przyjemność.
– Jaki jest jego kolejny krok w rozwoju? Wszystko zależy od trenerów i tego, co w nim dostrzegą. W Realu będzie z każdym dniem bardziej wiodącą postacią, na czym zapewne samemu Jude'owi zależy. Ma wszelkie predyspozycje, by stać się idealnym pomocnikiem, czy to atakując z głębi, czy też bliżej pola karnego. Myślę, że było to widać w jego pierwszych spotkaniach. Niezwykle istotna na jego pozycji jest efektywność, a on strzela gole i asystuje.
– Bellingham jest bardzo dojrzały jak na swój wiek. To w prywatnym kontakcie spokojny i dość wycofany chłopak, ale na boisku pokazuje swoje możliwości, cały czas rozmawia z kolegami i motywuje wszystkich dookoła. Zawsze jest tak, ze im więcej czasu z kimś grasz, tym lepiej go poznajesz. Jude ma w sobie wielką pasję i pragnienie gry. Pokazuje bardzo szeroki wachlarz możliwości w wielu aspektach.
– Nie byłbym tak stanowczy w stwierdzeniu, że Brytyjczykom trudniej jest triumfować w Hiszpanii. Wiele zależy od osobowości, a to kwestia bardziej indywidualna, nie narodowościowa. Istnieje wiele ważnych czynników składających się na sukces. Mowa o doświadczeniu, mentalności, trenerach, czy wymaganiach ze strony kibiców. Nie ma logicznych powodów, dla których moglibyśmy stwierdzić, że Anglikom trudniej odnosić sukcesy w La Lidze. Bellingham najlepiej zaczął obalać ten mit.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się