– Prawdą jest, że zaraz potem zaczynamy Ligę Mistrzów u siebie z Interem. Jeśli jednak chcemy rozegrać tam wielki mecz, musimy też rozegrać wielki mecz na Bernabéu. Jeśli nie będziemy skoncentrowani na 100%, wszystko pójdzie na nic. Nie jesteśmy drużyną, która będzie planowała sobie to, jaki wysiłek włożymy w jaki mecz. Musimy wyjść z wolą walki w każdym kolejnym spotkaniu, rozpoczynając od Bernabéu.
– Poprzedni mecz na Bernabéu? Tak, pamiętam. To był dzień, kiedy czułem się znakomicie i skończyłem ten mecz bardzo zadowolony. Obym mógł to powtórzyć. Czy to był mój najlepszy mecz? Nie wiem, na pewno jeden z najlepszych. Interwencja przy strzale Viníciusa na pewno jest wśród trzech najlepszych, ale nie wiem, czy była najlepsza.
– Vinícius to kawał piłkarza. Dla nas lepiej, żeby go nie było. Dla futbolu lepiej, żeby grał. Już od kilku lat udowadnia, że nieprawdą było to, co o nim mówiono wcześniej, że był słabym zawodnikiem. Wtedy to był jeszcze dzieciak, który cieszył się futbolem. Teraz również się nim cieszy.
– Benzema to legenda. Wielki napastnik, wzór do pokazywania młodym piłkarzom odnośnie tego, jak zachowywać się pod bramką. Myślę, że teraz może i Real Madryt nie odczuwa jego nieobecności, ale będzie ją odczuwał. Sytuacja Kroosa i Modricia? To kwestia zarządzania zespołem. Jest wiele meczów i w tym wieku to normalne, że dozuje się minuty.
– Real Madryt zaczął bardzo dobrze pod względem fizycznym i kontrolując piłkę. Real zawsze gra na bardzo wysokim poziomie. Mają Bellinghama, który ma w sobie coś wyjątkowego. Wyczuwa, gdzie spadnie piłka i jak może skrzywdzić rywala. Zobaczymy, w jaki sposób go zatrzymamy.
– Myślę, że Kepa ma odpowiedni poziom, by zastąpić Courtois, ale trzeba pamiętać, że Courtois to jednak Courtois. Nawet jeśli nie był na poziomie Benzemy, jeśli chodzi o wartość w zespole, był bardzo blisko.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się