La Liga i Real Madryt przeżywają miesiące napięć prawnych. Najnowsze z nich dotyczy dystrybucji praw audiowizualnych. Sąd Audiencia Nacional odrzucił w ostatnią środę pozew Królewskich przeciwko La Lidze i Javierowi Tebasowi w związku z nową umową zatwierdzoną w sierpniu. Los Blancos oskarżyli ich o to, że modyfikacja miała na celu „konkretnie zaszkodzić finansowo Realowi Madryt”
Sędzia José Luis Calama przeanalizował fakty opisane w skardze i stwierdził, że nie pasują one do kodeksu karnego, wykluczając przestępstwa nieuczciwej administracji, sprzeniewierzenia, korupcji w biznesie i przestępstwa narzucania abuzywnych umów, które były zawarte w pisemnym oświadczeniu madryckiego klubu. Javier Tebas wykorzystał dzisiejsze spotkanie klubów Primera División, aby pochwalić się tym sądowym zwycięstwem. Prezes La Ligi zganił José Ángela Sáncheza, przedstawiciela Królewskich na spotkaniu, za ten pozew i poprosił go o wyjaśnienia. W szczególności dopytywał o to, czemu Real Madryt twierdził, że narzucono nieuczciwe umowy zatwierdzone przez większość klubów. Tebas przypomniał, że La Liga działa demokratycznie i że umowa ta została zatwierdzona przez bezwzględną większość zarządu Primera División. Co więcej, tylko Real Madryt głosował przeciwko niej.
José Ángel Sánchez, który był obecny na spotkaniu za pośrednictwem środków telematycznych, uniknął konfrontacji, twierdząc, że nie jest prawnikiem i nie zamierza udzielać wyjaśnień. Oświadczył jedynie pozostałym klubom, że Real Madryt zamierza odwołać się od wyroku. Starcie i napięcia pozostały, choć oczekuje się, że w nadchodzących tygodniach pojawią się kolejne epizody. Pozew złożony Królewskich miał wywołać wielki gniew wśród pozostałych klubów, które zastanawiają się i debatują nad tym, jak publicznie wyrazić swoje niezadowolenie z tego zachowania.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się