Alphonso Davies jest celem Realu Madryt na lato 2024 roku. Według informacji dziennika MARCA, lewy obrońca wciąż odmawia przedłużenia kontraktu z Bayernem Monachium, z którym jest związany do 2025 roku, więc jeden sezon przed wygaśnięciem umowy z niemieckim klubem Florentino Pérez mógłby zapewnić sobie jego usługi za rozsądną cenę.
W ten sposób Real Madryt zastosowałby strategię sprzed dziewięciu lat (konkretnie z lata 2014 roku), dzięki której udało się zakontraktować piłkarza Bayernu. Wówczas wybrańcem był Toni Kroos, który również z jednym rokiem pozostającym do końca kontraktu, przeniósł się do Madrytu za kwotę (25 milionów euro), która – biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości – z czasem stała się symbolem jednej z najlepszych transakcji Królewskich na przestrzeni kilku ostatnich dekad.
Real, który wdrożył tę samą taktyką, żeby pozyskać Thibaut Courtois w 2018 i Edena Hazarda w 2019 roku (z bardzo różnymi kosztami finansowymi i osiągnięciami sportowymi w przypadku ich obu), stara się w taki właśnie sposób dopasować transfery ważnych, ale nie strategicznych zawodników do rozsądnych nakładów pieniężnych. Jeśli chodzi o piłkarzy pokroju Kyliana Mbappé czy Erlinga Haalanda, klub wie, że będzie musiał zmierzyć się z ogromnymi kosztami. Dlatego też stara się, w miarę możliwości, oszczędzać w przypadku graczy, którzy – mimo wszystko – mogą okazać się równie kluczowi dla drużyny jak wspomniani Kroos czy Courtois.
W tej kwestii Bayern Monachium także ma specjalny sposób prowadzenia negocjacji. Jest to klub, który nigdy nie oddaje kogoś, kogo nie chce sprzedać. Fakt, że zawodnik pozostaje bez przedłużenia kontraktu (co w przypadku Daviesa dopiero się okaże) do ostatniego roku obowiązywania jego obecnego porozumienia, stawia mistrzów Niemiec w niekorzystnym położeniu, ponieważ w kolejnym roku mógłby odejść, nie pozostawiając choćby jednego euro w klubowej kasie.
Relacje Realu i Bayernu są dobre, co pokazały ostatnie lata. Oprócz Davida Alaby, który zasilił szeregi Los Blancos za darmo po wygaśnięciu umowy z Bawarczykami, w ostatnim czasie doszło do kilku operacji na linii Santiago Bernabéu-Allianz Arena. Chodzi oczywiście o transakcje z udziałem Xabiego Alonso, Jamesa Rodrígueza, Álvaro Odriozoli, Hamita Altıntopa czy Arjena Robbena.
Jeśli Davies zostanie sprowadzony w 2024 roku, Real Madryt niezmiennie będzie mógł liczyć na co najmniej dwóch zawodników z doświadczeniem w najlepszym niemieckim klubie, zawsze będącym jednym z kandydatów do zdobycia Pucharu Europy. Zarówno Alaba, jak i Davies wygrali go w 2020 roku (po pandemicznym finale w Lizbonie, w którym zmierzyli się z PSG), a Austriak triumfował również w 2013 roku na Wembley, natomiast kolejne uszate trofeum dołożył do swojej prywatnej gabloty już w barwach Królewskich w 2022 roku.
Z kolei Kroos również wygrał Ligę Mistrzów w 2013 roku (decydującego gola strzelił wtedy Robben, czyli były piłkarz Realu), a następnie jeszcze czterokrotnie sięgał po najcenniejszy klubowy puchar w białej koszulce. Co więcej, Toni przybył do Madrytu jako mistrz świata po mundialu w Brazylii w 2014 roku. W identycznych okolicznościach dołączał do klubu w 1974 roku Paul Breitner, pierwszy zawodnik, który występował na chwałę zarówno hiszpańskiego, jak i niemieckiego giganta futbolu – Realu Madryt i Bayernu Monachium.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się