Sprzeciw Realu Madryt wobec nowego planu transmisji La Ligi osiągnął punkt krytyczny: klub zamknie Santiago Bernabéu dla operatorów, aby uniemożliwić im nadawanie sygnału przed i po meczu ze stadionu. W ten sposób będą oni mogli łączyć się tylko wtedy, gdy do rozpoczęcia meczu pozostało zaledwie kilka minut, podczas gdy zarówno programy przed, jak i pomeczowe będą nadawane ze studia w Barcelonie.
Zarówno La Liga, jak i Mediapro, odpowiedzialne za produkcję sygnału, badały w ciągu ostatniego tygodnia możliwość, że Real Madryt zamknie swoje drzwi i zawetuje wejście operatorów telewizyjnych na przed i po meczu. W rzeczywistości rozważali możliwość nadawania z tarasu lub penthouse'u hotelu w pobliżu Santiago Bernabéu. W każdym razie do ostatniej chwili byli przekonani, że sytuacja zostanie rozwiązana.
Wygląda jednak na to, że tak się nie stało. La Liga potwierdziła, że Real Madryt zajął takie stanowisko i ogłosili, że robią to na podstawie orzeczenia, które nie jest ostateczne i które jest sprzeczne ze statutem i przepisami, więc podejmą kroki prawne w związku z tym naruszeniem. Podkreślają również, że nie wpłynie to na jakość transmisji, nawet jeśli scenariuszem przed i po będzie studio w Barcelonie.
La Liga wydała również oświadczenie w tej sprawie, które w całości zamieszczamy poniżej:
- Decyzja ta nie wpłynie na obsługę i jakość transmisji.
- Real Madryt opiera się na orzeczeniu, które nie jest ostateczne i jest sprzeczne ze statutem i regulaminem La Ligi, dlatego podejmiemy kroki prawne za nieprzestrzeganie przepisów.
- Stanowisko Realu Madryt jest zaskakujące, gdy La Liga współpracowała i nadal współpracuje z klubem, dostarczając mu obrazy z gry do swoich filmów dokumentalnych lub instalując kamery na meczach dla własnych kanałów.
- La Liga od lat pracuje nad tym, aby zapewnić najwyższą jakość transmisji i rozszerzyć wrażenia o treści przedmeczowe, pomeczowe, w połowie i w trakcie meczu, a my zamierzamy utrzymać ten poziom jakości i doświadczenia.
Pula 130 milionów na poprawę jakości transmisji
Odmowa Realu Madryt jest częścią nowej struktury transmisji La Ligi, która w tym sezonie zrewolucjonizowała doświadczenia użytkowników śledzących mecze w telewizji. Organizacja kierowana przez Javiera Tebasa rozdzieli pulę 130 milionów euro między kluby, które zdecydują się na ulepszenia (mikrofony podczas rozgrzewki, kamery w szatniach, więcej wywiadów i tak dalej), wśród których oczywiście nie ma Realu Madryt, który nie pozwala na żadną z tych okoliczności. Zamknięcie Bernabéu przed i po meczu było ich najnowszym posunięciem.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się