Po trzech wyjazdowych starciach z rzędu Real z dziewięcioma punktami na koncie podejmie na własnym stadionie Getafe. Po raz ostatni podopieczni Carlo Ancelottiego mieli okazję wystąpić u siebie 90 dni temu. Na mecz z ekipą Pepe Bordalasa Bernabéu przywdzieje swą najlepszą szatę, choć nie znamy jeszcze wszystkich szczegółów dotyczącej tej kreacji.
Najświeższa sprawa dotyczy samej murawy. Spece od nawierzchni zadbali o to, byśmy w sobotę ujrzeli boisko w jak najlepszym stanie. W minioną niedzielę na stadion przewieziono pełne elementy murawy, a na ich zainstalowanie przeznaczono cały poniedziałek. We wtorek starannie skoszono i nawodniono nawierzchnię, by była ona w idealnym stanie na najbliższe spotkanie.
To właśnie stan boiska był w poprzednim sezonie jedną z największych bolączek. Murawę wymieniano aż pięciokrotnie. By uniknąć podobnych sytuacji, plac gry podzielono na kilka wysuwanych elementów, które chowane będą w specjalnej podziemnej hali. W ten sposób łatwiej o kontrolę jakości boiska, które zarazem nie będzie aż tak bardzo narażone na działanie zjawisk atmosferycznych.
Gdy natomiast spojrzymy do góry, ujrzymy nowy dach stadionu. Podobnie jak murawa będzie on wysuwany i jest już w pełni przygotowany do tego, by w razie potrzeby w pełni zakryć pełną powierzchnię stadionu. Do tego podwieszone zostały dwa ekrany, które tymczasowo będą zastępowały niewprowadzone jeszcze ekrany o zasięgu 360 stopni.
Widzowie przychodzący na stadion będą mieli okazję rozsiąść się także w nowych krzesełkach. Plandeki zakrywające część trybun są już przeszłością. Na sobotnie starcie nie zostało już ani jedno wolne krzesełko. Ekipa remontowa wymienia już ostatnie miejsca za jedną z bramek oraz jedną trybuną biegnącą wzdłuż boiska. Wszystko ma być jednak gotowe na czas.
Komentarze (69)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się