Vinícius Júnior spędził wczoraj na boisku nieco ponad kwadrans. W 10. minucie mecz z Celtą Vigo Brazylijczyk, w trakcie którego minął dwóch rywali i ostatecznie zbyt mocno odegrał futbolówkę do wychodzącego na czystą pozycję Rodrygo. Jednak to nie sama nieudana finalizacja całej akcji była najgorszą wiadomością dla madridistas, ale fakt, że Brazylijczyk tuż po zakończeniu sprintu położył się z grymasem bólu na murawie.
Vinícius opuścił boisko w asyście sztabu medycznego Królewskich, aby po chwili podjąć się próby powrotu do gry. Od razu widać jednak było, że atakujący Los Blancos nie czuje się komfortowo i po dwóch minutach poprosił o zmianę. W jego miejsce na placu gry zameldował się Joselu.
Wczoraj po spotkaniu Carlo Ancelotti zapewniał, że uraz piłkarza nie jest poważny, choć trudno będzie spodziewać się jego występu w kolejnym meczu z Getafe. Media informowały, że Vini doznał lekkiego urazu mięśnia w tylnej części prawego uda, ale odczucia wszystkich były pozytywne i wykluczano wieści o tym, aby zawodnikowi miało dolegać coś poważniejszego.
Dzisiaj Królewscy nie trenowali w Valdebebas, ale w ośrodku treningowym pojawili się kontuzjowani piłkarze i właśnie Vinícius, który przeszedł wstępne badania. Sergio Quirante z DAZN poinformował, że dzisiaj odczucia dotyczące kontuzji gracza nie są już tak pozytywne, jak były jeszcze wczoraj późnym wieczorem. Jorge Picón z Relevo donosi zaś, że ostateczna diagnoza zapadnie dopiero w poniedziałek i do tego czasu należy zachować spokój w odniesieniu do wszelkich prognoz.
W poniedziałek Vini przejdzie badanie rezonansem magnetycznym, co dziś nie było możliwe, ponieważ wokół mięśnia widoczny jest obrzęk, który nie pozwala na postawienie dokładnej diagnozy i sprecyzowania czasu ewentualnej rehabilitacji. Do tego czasu opuchlizna powinna już się wyraźnie zmniejszyć, a wtedy będzie można ocenić, czy doszło do naciągnięcia czy naderwania mięśnia.
Komentarze (122)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się