PSG doskonale wiedziało, że piątkowe ogłoszenie decyzji o niepowołaniu Kyliana Mbappé na wyjazd do Japonii wywoła efekt na rynku transferowym. Nawet jeśli sam klub dał piłkarzowi czas na decyzję do 1 sierpnia, gdy wygaśnie jego jednostronna opcja przedłużenia umowy, to kilka drużyn postanowiło spróbować swoich szans na pozyskanie 24-latka.
Loïc Tanzi z L’Équipe podkreśla przy tym już na starcie: Mbappé chce dołączyć do Realu Madryt, a Real Madryt chce sprowadzić Mbappé. Prawdziwe pytanie brzmi: kiedy do tego dojdzie? Dziennikarz podkreśla, że wciąż nie są znane prawdziwe zamiary Królewskich na to lato. W interesie Hiszpanów jest czekanie, bo można analizować, że im bliżej zamknięcia okienka 1 września, tym koszt operacji będzie niższy.
Nie jest to jakaś wymyślna strategia i ma duże szanse na powodzenie, bo PSG chce sprzedać atakującego. Paryżanie od kilku dni z przekonaniem powtarzają, że 24-latek dogadał się już z Realem na darmowy transfer w czerwcu 2024 roku. Francuzi próbują teraz zareagować na ten scenariusz.
Loïc Tanzi podkreśla, że Real i PSG nie mają bezpośredniego kontaktu, ale przynajmniej jeden pośrednik został zaangażowany do wybadania nastawienia wszystkich trzech stron. Podobna sytuacja miała już miejsce w 2021 roku, gdy belgijski agent i reprezentant z Anglii prowadzili rozmowy między sternikami obu klubów.
W oczekiwaniu na przekaz z Hiszpanii w Paryżu szukają jakichkolwiek innych opcji na rozwiązanie całej tej sytuacji. Taka operacja nie zdarza się w każdym roku, a tym bardziej przy otwartości klubu na pożegnanie się ze swoją gwiazdą. To doprowadziło do rozbudzenia nadziei szeregu klubów, które normalnie nawet nie mogły spojrzeć na stolicę Francji.
Saudyjskie Al-Hilal już przed piątkiem wystosowało słowną ofertę, którą w ostatnich dniach potwierdziło na piśmie, proponując za Mbappé 300 milionów euro. PSG zaakceptowało propozycję i pozwoliło klubowi z Arabii Saudyjskiej na rozmowy z piłkarzem. Jak podaje L’Équipe, w ten wtorkowy poranek trudno wyobrazić sobie jego zgodę na taki transfer.
PSG dlatego pozostaje liczyć na to, że Francuza skusi ktoś z Europy. W ostatnich 48 godzinach z prezesem Nasserem Al-Khelaïfim kontaktowały się takie kluby, jak Chelsea, Manchester United, Tottenham, Inter i Barcelona, by pozyskać informacje na temat aktualnej sytuacji 24-latka. W poniedziałek wieczorem reprezentanci Chelsea i United mieli wysłać sygnały, że nie ruszą dalej. Inne opcje wydają się mało realne, ale sternicy tych drużyn mają nadzieję na opcję rocznego wypożyczenia atakującego za odpowiednio wysoką kwotę. Z kolei plan Barcelony ma polegać na wymianie piłkarzy.
To wszystko będzie jednak bezsensowne, jeśli każdą z operacji zablokuje sam Mbappé. Francuz na razie codziennie bez wyjątku stawia się o 10:30 w ośrodku klubu w Poissy, gdzie wypełnia obowiązki treningowe obok innych odrzuconych przez klub piłkarzy. Pracownicy wysyłają opis spokojnego i uśmiechającego się człowieka, który ma nie pokazywać jakichkolwiek nerwów w związku ze swoją sytuacją.
Dziennikarz podsumowuje, że Mbappé doskonale wie, że to on kontroluje swoją przyszłość i pozostawia komunikację klubowi. Po zakończeniu okienka transferowego i niezależnie od rozwiązania sprawy przyjdzie czas, by także sam zawodnik przekazał swoją wersję oraz przedstawił powody, przez które, przynajmniej na ten moment, nie widzi siebie w Paryżu na dłużej niż do 2024 roku.
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się