Były gracz Borussii wziął udział w 57 akcjach, wykonał 46 podań i mógł pochwalić się celnością na poziomie 87%. Dwa razy posyłał kluczowe długie piłki, zanotował siedem strat i raz faulował. – Bellingham spisał się dobrze, ma za sobą udany mecz. Drużyna musi przyzwyczaić się do jego jakości. Musimy przez cały sezon umieć czerpać korzyści z jego ciągu na bramkę – zapewniał po ostatnim gwizdku pierwszego ze sparingów Carlo Ancelotti. Mimo zaledwie 20 lat na karku Jude jest przyzwyczajony do noszenia na barkach dużej odpowiedzialności. Już jako 17-latek przewodził dużemu projektowi sportowemu w Dortmundzie. Na tym etapie kariery jest przygotowany na występy w elicie jak mało kto.
Ancelotti nie zawahał się powierzyć Bellinghamowi roli dyrygenta. Jude ma być punktem wyjścia, jeśli chodzi o organizację gry zespołu. – W systemie, jakiego użyliśmy dziś, on będzie naszą dziesiątką. Jeśli postawimy na 4-3-3, widzę go w środku pomocy bliżej prawej strony. Dla niego jednak lepsze jest pierwsze z tych rozwiązań, ponieważ wówczas znajduje się bliżej pola karnego. Wszystko zależy od schematu. Musimy jeszcze trochę poczekać, by dowiedzieć się, jak to będzie wyglądać w trakcie sezonu – zapewnia Carletto.
Bellingham w najlepszy sposób odzwierciedla ewolucję, jaką przeszła pozycja numer 10 w ostatnich latach. Trenerzy wymagają od swoich podopiecznych pokrywania o wiele większej przestrzeni na boisku, co zakłada o wiele większy wysiłek. Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że to ustawienie 4-4-2 ma przywrócić Real Madryt na szczyt europejskiej piłki. W potyczce z Milanem Anglik był bardzo aktywny i pokazywał w wielu momentach dużą intensywność. Był też bliski strzelenia gola dzięki inteligentnemu poruszaniu i jakości.
– To fantastyczny gracz. Jest dla nas niezwykle ważny, ponieważ mówimy o kompletnym piłkarzu, który prezentuje właściwy rytm i intensywność. Bardzo dobrze porusza się bez piłki i różni się od pozostałych środkowych pomocników, jakimi dysponujemy. Atakuje wolne przestrzenie i dodaje tej kadrze jeszcze więcej jakości – kontynuuje pochwały szkoleniowiec Los Blancos. W oczy rzucało się również doskonałe zrozumienie z Brahimem, który także pokazał kawał solidnej piłki.
Brytyjczyk był bliski zanotowania dwóch asyst, a jego umiejętności czynią z niego gracza jedynego w swoim rodzaju. Bellingham nie ma problemu z bieganiem od pola karnego do pola karnego. Dzięki swej jakości i wizji z niezwykłą łatwością przechodzi do ataku. W defensywie natomiast nie pozwala obrócić się rywalowi, nie boi się walki o górne piłki, a w pojedynkach jeden na jeden błyszczy inteligencją. To właśnie inteligencja z piłką przy nodze i bez niej najlepiej definiuje Jude'a.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się