Jordan Henderson i Fabinho otrzymali lukratywne propozycje z Arabii Saudyjskiej i już wkrótce mogą pożegnać się z Liverpoolem. W tej sytuacji The Reds ponownie spoglądają w stronę Tchouaméniego. W zeszłym roku to właśnie klub z miasta Beatlessów był głównym rywalem Królewskich w wyścigu o pozyskanie Francuza.
W pierwszym sezonie w stolicy Hiszpanii Aurélien przechodził przez różne chwile. Do mundialu sprawiał on, że można było zapomnieć o Casemiro. Później jednak jego forma znacznie spadła i pojawiły się pierwsze wątpliwości. Ancelotti niezmiennie wierzy jednak w piłkarza, za którego zapłacono poprzedniego lata 80 milionów euro. Włoch ufa byłemu graczowi Monaco i liczy na to, że w nadchodzącej kampanii pokaże swoją najlepszą wersję już bez takich wahań dyspozycji.
Tak czy inaczej, wątpliwości otaczające piłkarza sprawiły, że Liverpool postanowił ponownie wkroczyć na scenę. 23-latek mimo to myśli tylko o tym, by triumfować w białej koszulce. Zawodnik nigdzie się nie wybiera, czego dowodem może być polubienie posta Fabrizio Romano, w którym dziennikarz stwierdził, że Tchouaméni nie jest na sprzedaż i Real Madryt ani myśli się go pozbywać.
Komentarze (47)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się