Pomocnik wykorzystał urlop, by odciąć się od wszelkiego zgiełku. Stale pracował jednak pod okiem swojego personalnego trenera. 23-latek chce utrzymać formę fizyczną, która swego czasu pozwoliła mu zyskać sobie miano najlepiej odzyskującego gracza w Europie. Próbkę możliwości pokazał już w debiucie na Bernabéu w czwartej kolejce z Betisem, gdy był najjaśniejszym punktem zespołu. Aurélien nie tylko błyszczał w odbiorze, lecz także rozegraniu.
Tchouaméni jest tak naprawdę bardzo wszechstronnym zawodnikiem. Dysponuje szerokim repertuarem, który czyni z niego piłkarza robiącego różnicę. Nie bez powodu kosztował tyle, ile kosztował. Dobrym dowodem na powyższe słowa jest jego asysta z derbów Madrytu na Metropolitano lub bomba posłana w meczu z Anglią w Katarze. Osobowości również mu nie brakuje, choć nie dało się nie zauważyć, że po mistrzostwach świata znacznie obniżył loty.
Po zmarnowaniu rzutu karnego w serii jedenastek w finale z Argentyną pomocnik wpadł w wir niefortunnych zdarzeń. Najpierw przegapił Superpuchar Hiszpanii z powodu urazu, a następnie miał problem z odzyskaniem pewności siebie. Ancelotti pod jego nieobecność szukał najlepszego rozwiązania. Jedno odnalazł w osobie Camavingi, który w szybkim tempie przeskoczył starszego kolegę w hierarchii. Jako defensywny pomocnik w kilku ważnych spotkaniach wystąpił także Kroos. Niemiec totalnie zawiódł jednak w rewanżu na Etihad, co wyłącznie uwypukliło potrzebę odzyskania najlepszego Tchouaméniego.
Do tej pory statystyki reprezentanta Francji nie zachwycają. Zaliczył zaledwie trzy asysty i wciąż jeszcze nie zanotował premierowego trafienia w białej koszulce. Można jednak zakładać, że w kolejnym sezonie będzie to można traktować już wyłącznie jako niewiele znaczącą ciekawostkę z przeszłości. Oczekiwania względem Tchouaméniego są bardzo wysokie. Klub jednak zachowuje wobec pomocnika cierpliwość i spokój. Działacze i sztab szkoleniowy są zdania, że potrzebował on po prostu odrobinę więcej czasu na adaptację. Prezentowanie najwyższego poziomu już na starcie pobytu w Realu Madryt jest trudnym zadaniem. Nie zmienia to faktu, że oczekuje się po nim kroku do przodu i potwierdzenia statusu gwiazdy, z jakim trafiał do stolicy Hiszpanii. Talentu i osobowości na pewno mu do tego nie brakuje.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się