Choć Mourinho nie widział problemu, by pracować w dwóch miejscach, Królewscy nie wyrazili na to zgody. Ówczesny trener Realu nie krył z tego powodu niezadowolenia. Na kilka tygodni przed startem pierwszego sezonu The Special One w stolicy Hiszpanii do szkoleniowca odezwali się przedstawiciele reprezentacji Portugalii. Portugalczycy przechodzili wtedy przez trudny etap i byli głodni sukcesów. Sytuacja w grupie eliminacyjnej do mistrzostw Europy w 2012 roku była skomplikowana. Mecze z Danią i Islandią miały kluczowe znaczenie. Dlatego też prezes tamtejszego związku postanowił interweniować. Zwrócił się więc do Mourinho.
Propozycja obejmowała tylko dwa mecze. Sam trener zapatrywał się na nią entuzjastycznie. W przeciwieństwie do Realu Madryt. – Nie rozumiem, dlaczego nie uzyskałem zgody, skoro w tej sytuacji po prostu spędzę dziesięć dni wolnego w Madrycie – skarżył się publicznie Mourinho w jednej z rodzimych stacji telewizyjnych. Portugalczycy wobec sprzeciwu Los Blancos koniec końców zatrudnili Paulo Bento.
„To jest Real Madryt. Tutaj niemożliwe jest godzić dwie prace”, usłyszał obecny szkoleniowiec Romy, kiedy zapytał o pozwolenie na podjęcie chwilowej pracy w reprezentacji. Klub wymógł też na nim ucięcie przed mediami wszelkich spekulacji, co ostatecznie zrobił nie bez oporu. Po cytowanych wyżej słowach dla portugalskiej telewizji ówczesny dyrektor generalny Realu, Jorge Valdano, również zabrał głos. – Z pewnością Mourinho jest poirytowany, ponieważ każdy chciały pracować dla swojej ojczyzny. My jednak nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej oferty od Portugalii – powiedział. Całe zajście było początkiem tarć między Valdano i Mou. Kilka miesięcy później ten pierwszy pożegnał się z klubem.
Lata później Mourinho na antenie BT Sports wrócił wspomnieniami do tamtych zajść. – Chciałem pogodzić te dwie prace, przyjąłem ofertę Portugalii. Florentino jednak nie wyraził na to zgody. Później jednak przemyślałem to wszystko na nowo i muszę przyznać, że pełnienie tych dwóch funkcji jednocześnie nie było możliwe – wyznał.
Przytoczone wydarzenia przypominają nieco aktualną sytuację Carlo Ancelottiego. Okoliczności jednak zgoła się różnią. Mourinho chciał pracować w dwóch miejscach naraz, podczas gdy Włoch ma zamiar objąć Brazylię po wygaśnięciu kontraktu z Realem w czerwcu 2024 roku.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się