Federacja w marcu rozpisała przetarg na dostawę systemu VAR w kolejnych czterech sezonach, przy czym do dotychczasowych wymagań dopisano warunki o implementacji półautomatycznego spalonego czy obowiązku wprowadzenia wideosędziowania do futbolu kobiet. Przetarg zaskarżyło Mediapro, które wskazało, że RFEF faworyzuje firmę Hawk-Eye. Sąd Gospodarczy numer 2 Madrycie przyznał rację Katalończykom i zawiesił przetarg.
Dzisiaj Federacja poinformowała, że definitywnie odwołała przetarg na system VAR i dostosuje się do wytycznych sądu. Przy tym dodano, że w następnym sezonie Primera i Segunda División system VAR będzie dostarczany na tych samych warunkach co w ostatnich latach, co oznacza, że związek dalej będzie współpracować w tym względzie z Hawk-Eye. W efekcie przynajmniej na ten moment w La Lidze zabraknie półautomatycznego spalonego.
Niektóre źródła twierdzą, że Federacja i La Liga mają na boku pracować nad tą sprawą, ale AS podaje, że jest już jednak za późno, by wprowadzić tę technologię do użytku w najbliższym sezonie. Hawk-Eye ma być gotowy do zainstalowania systemu dopiero od listopada, co nie podoba się klubom i ma doprowadzić do przesunięcia debiutu tej technologii dopiero na sezon 2024/25.
Media opisują, że Federacja preferowała kontynuowanie współpracy z Hawk-Eye, ale kluby La Ligi chciały wyboru Mediapro, które oczekiwało mniejszych opłat za dostarczanie VAR-u. Orzeczenie sądu o zawieszeniu przetargu pochodzi z kwietnia i przez ten czas trwały rozmowy w tej sprawie między Federacja a La Ligą. Portal Archivo VAR donosi, że ostatecznie dogadano się, by jeszcze przez rok utrzymać współpracę z Hawk-Eye i przygotować się do przyszłorocznego przetargu. Daje to czas La Lidze, by kontynuować walkę o zmiany w całym hiszpańskim sędziowaniu, a Federacji na przygotowanie w pełni legalnego przetargu i zabezpieczenie swoich interesów wobec żądań klubów.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się