– Czuję się bardzo dobrze, jestem gotowy na poniedziałek – mówi w rozmowie na wyłączność z Marcą. Anglik zakończył już urlop i 10 lipca rozpocznie przygotowania do nowego sezonu pod okiem Carlo Ancelottiego. – Jestem gotowy do gry, moje kolano jest już w idealnym stanie – uspokaja. To właśnie kontuzja odniesiona pod koniec poprzedniego sezonu napawać mogła największym niepokojem tuż po ogłoszeniu transferu. Jude przegapił dwa ostatnie ligowe mecze i nie mógł przez to pomóc Borussii w walce o mistrzostwo Niemiec. Ominęło go także zgrupowanie reprezentacji. Jak sam jednak zaznacza, wakacje pozwoliły mu się w pełni zregenerować.
Bellingham nie może już doczekać się debiutu w swoim nowym domu. Jego hotel mieści się tuż obok stadionu Realu Madryt. – Bardzo chciałbym już wystąpić na Bernabéu i przywitać się z kibicami. Młody pomocnik jest świadomy stawianych przed nim wymagań. Jest w końcu drugim najdroższym graczem w historii Królewskich. Ma zamiar jak najszybciej pokazać pełnię potencjału, który zawiódł go do największego klubu świata. Jak na razie nic nie jest w stanie zmazać uśmiechu z jego ust. Utrzymuje się on od czasów, gdy występował jeszcze dla Birmingham.
Mówimy mimo to o gwieździe wyjątkowo twardo stąpającej po ziemi. Jude jest pokorny, ale ambitny. – Jestem gotowy, by triumfować w Madrycie – mówi przed wejściem do windy. W tym intensywnym czasie oprócz treningów jednym z jego głównych celów będzie też znalezienie stałego lokum. 20-latek już teraz czuje się jednak w stolicy Hiszpanii bardzo komfortowo. Witamy, Jude.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się