REKLAMA
REKLAMA

Vertonghen: Courtois jest najlepszy, ale życie w grupie to też coś ważnego

Jan Vertonghen pojawił się wczoraj na konferencji prasowej reprezentacji Belgii przed dzisiejszym meczem z Estonią. Przedstawiamy wypowiedzi weterana kadry na temat wyjazdu Thibaut Courtois ze zgrupowania kadry.
REKLAMA
REKLAMA
Vertonghen: Courtois jest najlepszy, ale życie w grupie to też coś ważnego
Fot. Getty Images

Jak potwierdził selekcjoner Domenico Tedesco, Courtois opuścił w weekend zgrupowanie Belgii, bo obraził się, że nie był kapitanem w meczu z Austrią, w którym świętował swój wcześniejszy 100. występ w drużynie narodowej. Jego wypowiedzi znajdziecie w tym artykule. Swoją wersję przedstawił też sam Courtois. Poniżej przedstawiamy komentarze Vertonghena.

– Wyjazd Thibaut zaskoczył również mnie. To moja pierwsza taka sytuacja. Jestem zaskoczony jak większość chłopaków w drużynie. Na pewno o tym rozmawialiśmy. Wszystko zaczęło się od plotki, ale historię potwierdził trener. Coś takiego żyje w grupie. Każdy piłkarz, który w taki sposób opuszcza zespół, wpływa na całą grupę.

REKLAMA
REKLAMA

– Sam niczego nie zauważyłem, inni koledzy dostrzegli to pierwsi. Jednak gdy ktoś coś widzi, to w grupie może się to rozejść dosyć szybko. Potwierdzenie dostaliśmy rano. Dla mnie to był szok.

– Ja bym tego nie zrobił, ale też nigdy nie byłem najlepszym bramkarzem na świecie. Bycie kapitanem jest czymś innym dla jednej i dla drugiej osoby. Ja sam kilka razy byłem w sytuacji, gdy spodziewałem się otrzymania opaski, ale jej nie dostałem. To nic fajnego, ale próbujesz sobie z tym poradzić. Nigdy nie myślałem, by przestać grać dla kadry z takiego powodu. Nie wiedziałem, że dla niego to tak głęboka sprawa. Mimo wszystko szkoda tego wszystkiego.

– Moim zdaniem Thibaut to najlepszy bramkarz na świecie i superważna osoba dla naszej grupy. Wolę go mieć w składzie, ale życie w grupie to też coś ważnego. To zostało teraz naruszone i będziemy musieli to rozwiązać. Po jutrzejszym meczu trzeba będzie dać wszystkim ochłonąć, a potem obyśmy mogli znaleźć rozwiązanie. To jednak duże wgniecenie w naszym zespole.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA