„Jestem skupiony na tej Lidze Narodów. Chcę tylko myśleć o tych meczach i nie mówić o innych rzeczach”, stwierdził Luka Modrić na konferencji prasowej przed meczem z Holandią. Słowa pomocnika wywołały niemałe poruszenie w mediach i choć sam zainteresowany nie rozumie powracających plotek na temat jego przenosin do Arabii Saudyjskiej, inną kwestią pozostaje jego dalsza gra w reprezentacji narodowej.
Już dzisiaj zespół Zlatko Dalicia zmierzy się z Hiszpanią w finale Ligi Narodów, a w Chorwacji od kilku dni panują obawy, że spotkanie to może być ostatnim występem Lukity w narodowych barwach. Chorwaci nie chcą tracić swojego lidera, a przed starciem z Holandią 37-latek dolał trochę oliwy do ognia: „Podjąłem już decyzję, ale nie chciałbym teraz o niej mówić”. Jeszcze w trakcie ostatniego mundialu piłkarz zapewniał, że będzie kontynuował grę w reprezentacji… właśnie do Ligi Narodów. Zapewnił tym samym, że przynajmniej do zakończenia sezonu będzie do dyspozycji selekcjonera.
Liga Narodów kończy się dzisiaj i wszyscy Chorwaci zastanawiają się, co dalej. Ich obawy są jeszcze bardziej spotęgowane, biorąc pod uwagę to, co działo się we wspomnianej konfrontacji z Holandią. Modrić rozegrał 119 minut, zdobył bramkę i dał kolejny popis swojej magii. Zasłużenie został wybrany MVP spotkania, a fani skandowali jego imię, prosząc go o pozostanie. Wszyscy kibice kadry Dalicia czekają nie tylko na dzisiejszy finał, ale i również na decyzję pomocnika Realu Madryt.
Przyszłość Modricia w kadrze to wciąż wielka niewiadoma, ale zupełnie inaczej wygląda to w przypadku kariery klubowej. Lukita nie rozważa odejścia z Realu Madryt i kolejne źródła informują, że piłkarz zaakceptował już ofertę nowego rocznego kontraktu. Według Relevo klub na początku maja domknął porozumienie z Chorwatem i od tego czasu nic się nie zmieniło. Włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio informował z kolei, że Al-Hilal zaoferowało Modriciowi 200 milionów euro za 3-letnią umowę, ale i to nie przekonało go do przenosin do Arabii Saudyjskiej.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się